Lewicowy portal codziennych informacji i opinii

Jaką siłą militarną dysponuje KRLD?

Odstęp wiersza+- ARozmiar czcionki+- Drukuj ten artykuł
Jaką siłą militarną dysponuje KRLD?

W związku z kolejnym kryzysem koreańskim Krzysztof Podgórski analizuje potencjały militarne KRLD oraz sojuszników USA, a także sił Stanów Zjednoczonych zlokalizowanych w regionie.

Przebywający z wizytą w Korei Południowej wiceprezydent USA Mike Pence odwiedził w poniedziałek 17 kwietnia bazę wojskową Stanów Zjednoczonych Camp Bonifas położoną w odległości zaledwie kilku kilometrów od Koreańskiej Strefy Zdemilitaryzowanej i linii demarkacyjnej oddzielającej obie Koree. Pence stwierdził, że Waszyngton zamierza zagwarantować regionowi bezpieczeństwo na drodze pokojowych negocjacji, ale zaznaczył też, że „wszystkie opcje są teoretycznie dostępne”. W języku dyplomacji oznacza to dopuszczenie  również wojny. Wiceprezydent dodał zarazem znamienne słowa „Era podyktowanej względami strategicznymi cierpliwości wobec Korei Północnej już minęła”. Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un póki co nie ugiął się przed groźbami USA. Wiceszef MSZ  Han Son Rel  zapowiedział intensyfikację prac nad koreańskim programem rakietowym: „każdej niedzieli będzie prowadzona próba/test rakietowy”.  Co więcej:  mimo, że 28 kwietnia Rada Bezpieczeństwa ONZ, której przewodniczy aktualnie USA,  zajmie się kwestią naruszania przez Koreę Północną zakazu rozprzestrzeniania broni atomowej, Koreańczycy z Północy zapowiedzieli w ONZ przeprowadzenie kolejnej, szóstej już próby jądrowej. Rada Bezpieczeństwa ONZ wprowadziła po poprzednich próbach atomowych szereg sankcji, aby zmusić rząd Korei Północnej do rezygnacji  z prac nad bronią nuklearną. Phenian jednak stanowczo odrzuca te sugestie  tłumacząc to zagrożeniem ze strony USA. Wojnę koreańską zakończył wszak rozejm, a nie traktat pokojowy. Przysłowiowej oliwy do ognia dodało rozmieszczenie w ostatnim czasie przez USA w Korei Południowej  systemu obrony przeciwrakietowej THAD. Postrzegane jest to jako strategiczne naruszenie balansu sił w regionie –  tak przez Phenian, jak i Pekin.

 

Warto „na zimno” przyjrzeć się potencjałom militarnym stron. Szczególnej analizie poddałem owiane nimbem tajemnicy oraz medialnego lekceważenia siły Koreańskiej Armii Ludowej.

 

Koreańska Armia Ludowa

 

Koreańska Republika Ludowo- Demokratyczna od lat prowadzi politykę izolacjonizmu i daleko idącej autonomii, wiele informacji objętych jest tajemnicą, szczególnie dotyczy to sfery obronności. Stąd ocena realnego potencjału i sił jej armii stanowi duże wyzwanie, gdyż oparte jest na informacjach szacunkowych, zewnętrznych, wielokroć wywiadowczych,  nie jest jednak zadaniem niemożliwym do realizacji.

Ogółem armia Koreańskiej Republiki Ludowo – Demokratycznej szacowana jest na około 1 000 000 żołnierzy w służbie czynnej i 4 500 000 rezerwistów. Armia czynna,   przy 24 milionach ludności daje ogromny poziom militaryzacji, gdyż stanowi 4,5 procenta mieszkańców pod bronią. Służba w armii opiera się o obowiązkowy pobór i trwa od 5-8 lat. Wojska Lądowe Korei składają się z 4 korpusów zmechanizowanych rozmieszczonych w strefie przygranicznej oraz 16 korpusów w głębi terytorium. Z czego 12,  to korpusy armijne (piechoty), jeden pancerny, dwa artyleryjskie i jeden specjalnego przeznaczenia do obrony stolicy kraju –  Phenianu. Wojska lądowe to 27 trzypułkowych dywizji piechoty, 15 brygad pancernych, 14 zmechanizowanych, 21 brygad artylerii lufowej i 9 brygad artylerii rakietowej oraz kilka  brygad rakiet operacyjno taktycznych i rakiet średniego zasięgu.

 

Koreańczycy z Północy mają, bardzo liczne, elitarne,  siły operacji specjalnych szacowane przez Rosjan  na 88 000 tys., a przez zachód na 120 000 żołnierzy.  Składają się one z 22 lub  23 brygad specnazu , w tym dwóch  brygad specnazu morskiego. Wojskom specjalnym podporządkowane jest też 18 batalionów rozpoznawczych,  w tym jeden powietrzno-desantowy.

 

Wojska pancerne  i zmechanizowane

Podstawowym  komponentem każdej współczesnej armii są wojska lądowe, a ich główną siłą jest „pięść pancerna”.  Wg szacunkowych ocen specjalistów armia koreańska posiada w linii aż  3500 czołgów podstawowych, jednak  w większości są to archaiczne radzieckie  T-55 (Typ. 59), których jest  ok. 3000 szt., oraz ciut młodsze T-62 , których armia Kim Dong Una ma ok. 1500 szt. Korea Północna stale je modernizuje. Najnowsza modyfikacja pokazana 15 kwietnia w na defiladzie w Phenianie „Czonma 216” , posiada zainstalowane na wieży dodatkowo dwie wyrzutnie kierowanych rakiet przeciwpancernych „Bulsae-3” będącymi kopiami rosyjskich rakiet „Kornet” oraz dwie wyrzutnie przeciwlotniczych rakiet typu „Hwa’Seong Chong” (coś w rodzaju rosyjskich „Igła”,  czy amerykańskich „Singer”).. Najnowsza generacja koreańskich czołgów to typ „Pokpchuncho”,  koreańska kopia radzieckich  T-72 (ok. 250 szt. w linii).  Armia koreańska posiada też ok. 600 czołgów lekkich,  w tym gros to chińskie  lekkie czołgi pływające  PT-85 (Typ 82).

 

Struktura koreańskich wojsk pancernych nieco różni się od rozwiązań europejskich. Są one „ciężkie”, mają liczne czołgi i silne wsparcie artylerii organicznej.

 

Koreańczycy posiadają bowiem  1 Korpus Pancerny składający się z 5 pułków i 15 dwupułkowych  samodzielnych brygad pancernych. Pułk pancerny  składa się z  2-3 batalionów czołgów podstawowych, batalionu czołgów lekkich, batalionu zmechanizowanego i aż dwóch batalionów artylerii samobieżnej (lufowej i rakietowej). Przy czym,  batalion pancerny  liczy  31 czołgów, a batalion zmechanizowany 46 transporterów opancerzonych.

 

Głównym wyposażeniem wojsk zmechanizowanych jest właśnie ok. 2500 transporterów opancerzonych i bojowych wozów piechoty. Koreańczycy mają kilkaset pojazdów produkcji ZSRR –  350 BTR-40, 200 BMP-1, 32 BTR-80A i ok. 1000 transporterów kołowych  BTR-60. Podstawowym uzbrojeniem jest jednak rodzimy, 13 tonowy  gąsienicowy  transporter opancerzony VTT-323. To kopia chińskiego transportera  YW 531 . VTT-323 posiada załogę 4 osobową i przewozi 10 kompletnie uzbrojonych żołnierzy desantu.  Transporter uzbrojony jest w dwa nkm-y  kalibru 14,5 mm, ma zasięg 500 km i prędkość 65 km/h.

 

Pojazdy te stanowią główne wyposażenie  4 korpusów zmechanizowanych liczących łącznie 14 brygad zmechanizowanych (po 3 lub 4 w korpusie). Brygada zmechanizowana  składa się z kompanii rozpoznawczej, batalionu  czołgów, batalionu zmechanizowanego mającego 46 BWP i 4 batalionów piechoty. Brygadę wspiera dywizjon artylerii  składający się 12 dział kalibru 122 mm i  dywizjon artylerii ciężkiej kalibru 152 mm,  batalion przeciwlotniczy i batalion przeciwpancerny.  Całość uzupełniają  kompanie: zabezpieczenia, obrony przeciwchemicznej i saperska. Co ciekawe, batalion przeciwpancerny ma na wyposażeniu 12 transporterów gąsienicowych holujących działa przeciwpancerne o kalibrze od 57 do 100 mm jak i  9 pojazdów z wyrzutniami kierowanych  przeciwpancernych pocisków rakietowych radzieckiej/rosyjskiej  produkcji („Malutka”, „Fagot” i „Konkurs” i ”Kornet”).

 

 

Artyleria „Bóg wojny”  siłą Koreańskiej Armii Ludowej

 

Armia koreańska dysponuje ogromną ilością środków ogniowych, które szacuje się na 21 000 luf i wyrzutni. Oprócz typowych dział produkcji chińskiej i radzieckiej z lat 50-60 XX w. kalibru 122-152 mm, przemysł Korei Północnej dostarczył armii własne wzory uzbrojenia. Armia północno- koreańska posiada 10400 dział, z czego 3500 holowanych i 4400 samobieżnych, 7500 moździerzy, 2500 artyleryjskich systemów rakietowych.  Groźnym przeciwnikiem są na pewno działa samobieżne na podwoziu czołgu T-62, typu M-1978 „Kokosan”. Mają one  kaliber 170 mm i zasięg ognia 40- 60 km. W linii jest około tysiąca  „klonów”  122 mm radzieckiej wieloprowadnicowej wyrzutni artyleryjskiej kalibru 122 mm „Grad”. Najnowsze pojazdy „wz.1990”  przypominają będącą na wyposażeniu Wojska Polskiego Czechosłowacką wyrzutnię  RM70.  Mają Koreańczycy około 500 samobieżnych dwunastoprowadnicowych wyrzutni artylerii rakietowej kalibru 240 mm typu M1991 i M1911 o zasięgu ok. 35 km. Nieznana jest liczba ostatnio pokazanych na defiladzie w Phenianie  systemów rakietowych kalibru 300 mm z rakietami kierowanymi.

 

Wojska artyleryjskie Korei Północnej dzielą się na dwa samodzielne korpusy artylerii i 30 dwu i trzypałkowych brygad artylerii w korpusach armijnych. Pułk artylerii składa się z trzech dywizjonów artylerii liczących po 18 systemów rakietowych kalibru 122/240 mm i dywizjonu artylerii mającego na stanie 18 dział kalibru 122/130/152 lub 170 mm.

 

Marynarka wojenna

Marynarka wojenna, najbardziej zacofana i niedoinwestowania, liczy ok. 60 000 marynarzy.

W jej skład wchodzą 2 stare korwety typu „Nadlin” i jedna typu „Socho”, 18 małych okrętów zwalczania łodzi podwodnych, 4 radzieckie okręty podwodne projekty 613 , budowanych w latach 50 tych XXw, 23 chińskich i radzieckich okrętów podwodnych typu 633 (klasyfikacja NATO – Romeo) i 29 małych łodzi podwodnych „Sang-O” i 20 miniaturowych okrętów podwodnych. Uderzeniową siłę północno koreańskiej marynarki wojennej  stanowią 34 kutry rakietowe projektu 205 „Osa”, 12 projektu 183 „Komar”, 4 „Soczku” i 4 klasy „Chunanfen”. Wyposażone są w stare radzieckie rakiety typu P-15 „Termit”.  Dodatkowo w linii jest ok. 150 kutrów torpedowych i kutrów artyleryjskich  oraz 100 okrętów patrolowych  i 120 kutrów desantowych.

 

KRLD1

 

Lotnictwo

 

Lotnictwo Korei Północnej nie jest potęgą,  stanowi liczną zbieraninę samolotów nadających się do muzeum i relatywnie nowoczesnych. Te ostatnie reprezentuje 20 myśliwców MIG-29 i 34 szturmowe SU-25. Podstawą sił lotniczych KLD są pamiętające wojnę w Wietnamie MIG-17 (J-5)  ok. 100 szt,  MIG-19 (J-6) ok. 150 szt, i  MIG-21 (J-7) ok. 150 szt. Łącznie piloci koreańscy mają do dyspozycji ok. 700 samolotów.

 

Park śmigłowców to  ok. 300 helikopterów. W tym 24 uderzeniowe MI-24, 15 transportowych MI-8 , 140 MI-2 i inne.

 

Lotnictwo transportowe to na papierze 217 samolotów,  z czego jednak większość, to „niewidzialne dla radarów” , lądujące na każdym polu, dwupłatowe „antki”  – AN-2.

 

 

Obrona przeciwlotnicza

 

Koreańska broń p-lot jest liczna i dość silnie zróżnicowana, liczy ok. 9000 systemów przeciwlotniczych. Pośród rakiet przeciwlotniczych, gros z to przestarzałe systemy S-125 „Dźwina”  (270 szt.) , S-200 „Vega” dostarczone jeszcze przez ZSRR. Ma jednak Korea system KN-06 , który wg specjalistów jest kopią rosyjskiego S-300 lub jego chińskiej podróbki FT-200 (HQ-9). Jest to zatem   broń nowoczesna i niezwykle  groźna.

 

W linii pozostaje również ok. 1000 radzieckiej/rosyjskiej produkcji ręcznych wyrzutni rakietowych typu „Strieła-1”, „Strieła-2” i „Igła”  oraz ich chińskich podróbek.

 

Wojska lądowe osłaniają systemy „Strieła – 10”  i ich chińskie klony, oraz 11000 dział przeciwlotniczych. Gros to 23 mm działka   ZU-23 i koreańska samobieżna z radiolokatorem,  dwulufowa wersja ZSU-23-4 „Szyłka”. Artyleria przeciwlotnicza to także  samobieżne systemy p-lot 57 mm, działa 100 mm i 57 mm,  oraz tysiące NKM-ów  ZPU-4 kalibru 14,5 mm z czego ok. 3000 na pozycjach stałych.

 

Wojska rakietowe – koreański potencjał odstraszania

Korea Północna od dziesięcioleci tworzy swój arsenał odstraszania w oparciu o rakiety balistyczne. Nakłady finansowe i prace zespołów naukowców przyniosły sukces w postaci szeregu osiągnięć w technice rakietowej. Aktualnie armia koreańska ma na swoim wyposażeniu następujące rakiety krótkiego i średniego zasięgu:

Pukugksong-2 – rakieta na paliwo stałe zasięg do 2000 km, Koreańczycy testuję również wersję morską dla okrętów podwodnych  Pukugsong-1.

 

Chwason-5 – odpowiednich radzieckiej R-17 (oznaczenie NATO – SCUD), zasięg 340 km, masa głowicy bojowej 1000 kg.

 

Chwason-6  – modernizowana R-17 ze zwiększonym zasięgiem do 700 km i manewrującą głowicą.

 

Chwason-10 (na zachodzie „Musudan”) zasięg ok. 4000 km, na etapie prób i testów, choć na defiladzie 15 kwietnia 2017 pokazano kilka kompletnych samobieżnych wyrzutni z rakietami.

KRLD3

„Tepchodan” – dwustopniowa rakieta balistyczna z głowicą rzędu 700-1000 kg, o zasięgu  szacowanym na 6700 km, a więc dolatująca do  zachodniego wybrzeża USA.

 

Łącznie szacuje się, że wojska rakietowe KRLD liczą ok. 90 mobilnych wyrzutni rakietowych i kilkaset stacjonarnych.

 

Dodatkowo Korea Północna dysponuje 9-12 głowicami jądrowymi, bronią chemiczną i prawdopodobnie biologiczną.

 

 

Korea południowa, główny przeciwnik

 

Armia Republiki Korei liczy 625 000 żołnierzy i 3 000 000 rezerwistów. Duży potencjał bojowy ma  lotnictwo południowo koreańskie, które  jest niezwykle silne i liczy aż 1451,  w większości nowoczesnych samolotów. W linii służy 60 myśliwców przechwytujących F-15K, ok. 200 wielozadaniowych  F-16 różnych wersji, 70 wielozadaniowych  F-4F Phantom II, ok. 200 lekkich myśliwców  F-5 Tiger II.  Zakupiono też  40 F-35 Lighting II.

 

Wojska lądowe posiadają 2381 czołgów,  z czego 1500 to typ K1 Rokit – zbudowany na bazie amerykańskiego A1A1 Abrams. K1 uzbrojone są w  105 mm armatę czołgową M68 (w wersji K1) lub 120 mm armatę M256 kalibru 120 mm. Oprócz nich Korea ma  ok. 1100 amerykańskich czołgów typu M-48.

Piechotę przewożą bojowe wozy piechoty K21, których jest ok. 400, a  mają zastąpić aż 2000 transporterów typu   K200 KIFV,  czyli koreańskiego klona słynnego amerykańskiego transportera M113A1.

 

Wojska koreańskie wspiera artyleria licząca 5300 systemów lufowych i rakietowych jak np.  amerykańskiej produkcji M270MLRS.  Podstawę stanowią samobieżne działa K-9 kalibru 155 mm, których jest nie mniej niż 850,  oraz kopia amerykańskich M-109  kalibru 155 mm, jakich ma wojsko Korei  1042 szt. Artylerie dalekonośną reprezentuje ok. 100 dział  M-110 kalibru 203 mm i ok. 100 M-107 kalibru 175 mm wyprodukowanych w USA. Siły przeciwpancerne mają przeszło 1000 wyrzutni kierowanych rakiet przeciwpancernych TOW produkcji USA i „Metys” produkcji rosyjskiej. Lotnictwo wojsk lądowych reprezentuje 90 amerykańskich śmigłowców szturmowych AH-1 Cobra  i ok. 500 śmigłowców wielozadaniowych różnych typów.

 

Korea Południowa dysponuje silną flotą. Siły podwodne to 9 niemieckich okrętów podwodnych typu 209/1200 i 9 niemieckich okrętów  typu 214.  Siły nawodne to 12 dużych niszczycieli i 9 fregat, 7 fregat rakietowych oraz  20 korwet.

 

Ogólnie armia Republiki Korei jest nowocześnie wyposażona i uzbrojona stanowi wielką militarną siłę w regionie.

 

Siły USA w regionie

 

Na wodach okalających półwysep koreański dotarła uderzeniowa grupa okrętów amerykańskich na czele z lotniskowcem klasy „Nimitz”  – Carl Vinson (CVN-70).  Na lotniskowcu znajduje się przeszło 70 samolotów i śmigłowców w tym 24 myśliwce bombardujące F-18 Hornet, 24 F/A-18 Super Hornet, dziesięć powietrznych tankowców, 4 samoloty wczesnego ostrzegania Grumman E-2C Hawkeye  i śmigłowce SH-3H. Oprócz lotniskowca w skład grupy wchodzi krążownik rakietowy klasy Ticonderoga USS Lake Champlain (CG-57), oraz niszczyciele typu Arleigh Burke , USS Michael Murphy (DDG112) i „Wayne E. Mayer (DDG-108). Okręty wyposażone w najnowszy system kierowania „Aegis”  i przenoszą po 30 rakiet AGM-109 „Tomahawk”. Dodatkowo w bazach w Korei Północnej i Japonii mają Amerykanie skoncentrowanych ok. 75 000 żołnierzy i co najmniej dwa atomowe okręty  podwodne klasy „Ohio”  z 159 rakietami manewrującymi BGM 109 Tomahawk na pokładzie.

 

Japońskie siły zbrojne

Kluczowym sojusznikiem USA  w potencjalnej wojnie z Koreą Północną jest Japonia. Japońskie Siły Samoobrony utworzone  po przegranej Japonii w  II Wojnie Światowej, są dość słabe. Amerykanie narzucili jej szereg ograniczeń traktatowych wykluczających różne rodzaje uzbrojenia czy ich ilość. Budżet wojskowy Japonii to jednak  „tylko” 50 miliardów $ rocznie co stanowi 5 budżet wojskowy Świata.  Ogółem Japonia ma armię liczącą  247 000 żołnierzy. Wojska lądowe posiadają  678 nowoczesnych czołgów (Typ 10, i Typ 90) , 3000 pojazdów pancernych, z czego niewiele nowoczesnych (Typ 89) z słabą, nieliczna artylerią.

Lotnictwo Japonii liczy  556 samolotów i  49 śmigłowców.  Myśliwce to Mitsubishi F-15J – 155 sztuk, Mitsubishi F-15DJ (wariant dwumiejscowy) – 45 szt.,  McDonnell Douglas F-4EJ – 60 sztuk. Japonia przezbraja się aktualnie w najnowsze amerykańskie F-35A Lighting II, a wobec odmowy przez USA sprzedaży ultranowoczesnego  F-22A „Raptor”, który miałby zastąpić japońskie  F-15, Japonia pracuje nad własnym samolotem tego typu. Japończycy mają również szereg samolotów wczesnego ostrzegania w tym 13 Grumman E-2C Hawkeye i 4  latające radary Boeing E-767  „Sentry” .

 

Jako kraj morski, mimo ograniczeń traktatowych, Japońskie Siły Samoobrony posiadają 3 śmigłowcowce, przypominające lekkie lotniskowce (Izumo, Hyuga, Ise), 9 dużych niszczycieli ( 2 typu „Atago”, 3 typu „Kongo”, 2 typu „Hatakaze” 1 typu Shirane). Całość uzupełnia 30 mniejszych  niszczycieli i fregat oraz  6 małych fregat typu Abukuma. Siły podwodne to 17 okrętów ( 6 typu Soryu, 10 Oyasho i jeden szkolny  JDS Hariusho).

 

Jak zatem widać, potencjał sił konwencjonalnych ewentualnych stron konfliktu do pewnego stopnia równoważy się, a na pewno nie daje przeciwnikom Korei Północnej komfortu błyskawicznego zwycięstwa. Budowany zaś przez Koreę Północną potencjał nuklearny,  stanowi dla niej element polityki odstraszania i wydaje się, że próba jej rozbrojenia z tej broni zakończyć się może konfliktem zbrojnym. Stany Zjednoczone i ich sojusznicy  są w stanie w oparciu o przewagę technologiczną hipotetyczną wojnę z Phenianem  wygrać, jednak będzie to zwycięstwo krwawe,  okupione wielką liczbą ofiar po stronie wojsk Korei Południowej i jej ludności cywilnej, która stanie się ofiarą północno- koreańskich uderzeń odwetowych.

Czy w przypadku wojny USA zdążą zniszczyć broń nuklearną  Korei Północnej? A gdyby się to Waszyngtonowi nie udało, to  Kim Dzong Un czy i jak  wprowadzi go do walki?  Te pytania, pozostają dziś pytaniami,  na które odpowiadać jednoznacznie się nie odważę.

KRZYSZTOF PODGÓRSKI

 

 

 

Przejdź i podziel się z innymi:
Wyślij email do tego postu

3 komentarze/y

  1. bohomaz 14:06, Kwi 20, 2017

    „Dodatkowo w bazach w Korei Północnej i Japonii mają Amerykanie skoncentrowanych ok. 75 000 żołnierzy”. Dobrze się jankesi maskują w tej Korei Północnej 😉 Wiem, że to czeski błąd, ale warto skorygować.

    Odpowiedz do tego komentarza
  2. Regis 00:10, Kwi 19, 2017

    Biorąc pod uwagę okoliczności to Chiny wypadałoby raczej dodać to potencjału USA…

    Odpowiedz do tego komentarza
  3. ktoś 20:46, Kwi 18, 2017

    Po pierwsze:
    jeżeli porównujemy potencjały stron i do strony Korei Płd i USA dodajemy Japonię, to do Korei Płn trzeba dodać Chiny. Jeżeli ktoś liczy, że USA napadnie na Koreę a Chiny będą przyglądać się z założonymi rękami to się może srogo przeliczyć …
    Po drugie porównywanie samych potencjałów liczebno-technicznych to też bzdura na której amerykańce już się przejechali w Wietnamie. Amerykanie mieli w Wietnamie 1000 więcej sprzętu śmiercionośnego niż Wietnamczycy a kto wygrał wojnę dobrze wiemy …

    Odpowiedz do tego komentarza
*/

Pozostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola zostały oznaczone *

Dr hab. Jarosław Flis: Ograniczenie kadencji prezydentów miast to nie jest dobry pomysł

Odwiedź nas

twitter