Lewicowy portal codziennych informacji i opinii

Justyna Budzińska-Tylicka (1925): Program socjalistek

Odstęp wiersza+- ARozmiar czcionki+- Drukuj ten artykuł
Justyna Budzińska-Tylicka (1925): Program socjalistek

Z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet publikujemy za portalem Lewicowo.pl tekst z 1925 roku zawierający postulaty polskich socjalistek.

Zadania i dążenia socjalizmu obejmują wszystkie dziedziny życia społecznego i ekonomicznego, by przekształcić i zmienić obecny system oparty na wyzysku pracy i na niesprawiedliwości podziału tej pracy oraz na złym podziale tej pracy oraz na złym podziale bogactw narodu.

Do tego szlachetnego celu, który pragnie znieść wyzysk i krzywdę ludzką, rozszerzyć na wszystkich oświatę i dobrobyt, podnieść kulturę ogólną i nakazać największy szacunek dla pracy, tak, żeby praca była panią, a kapitał jej sługą – do tego jutra – szczęścia ludzkości, socjalizm dąży powoli, ale stale, świadomie i stanowczo, drogą nowych reform społecznych i nowych praw ustawodawczych. Ażeby ułatwić ogrom tej pracy socjalistycznej, kobiety socjalistki wszystkich krajów wniosły na odbytym w sierpniu w Marsylii Kongresie Międzynarodówki – wniosek utworzenia przy Egzekutywie specjalnego Kobiecego Komitetu Doradczego, który złożony ze stałych delegatek różnych krajów, zajmie się ustaleniem naszego programu, sposobem pracy i propagandy wśród kobiet pracujących. Musimy więc my, polskie socjalistki, wypowiedzieć się, co uważamy za najważniejsze i najpilniejsze, ażeby los robotnicy poprawić, ażeby niedostatek i nędzę rodzin pracowniczych zmniejszyć, ażeby matce i dziecku stworzyć jak najlepsze warunki zdrowia, spokoju i dobrobytu; ażeby podnieść moralność, która nigdy nie będzie mogła się rozwinąć dopóki będzie istnieć pijaństwo i prostytucja, dopóki mężczyzna nie stanie się na równi z kobietą odpowiedzialnym za danie życia nieślubnemu dziecku; musimy również domagać się, ażeby lud pracowniczy miał dach nad głową i tyle miejsca w swym mieszkaniu, żeby i dorosły i każde dziecko miało swoje oddzielne łóżko, a choć tyle powietrza, światła i słońca, żeby przestała nam w tak straszliwy sposób zagrażać gruźlica.

I wiele jeszcze spraw, które nas bolą, które unieszczęśliwiają kobietę i rodzinę, które niszczą naród, jak np. okropna drożyzna, lub które prowadzą narody do dzikich, barbarzyńskich wojen – wszystkie te sprawy musimy umieścić w naszym programie, w programie socjalistek.

W tym krótkim artykule wyliczam tylko najważniejsze zadania naszego programu z dziedziny prawnej, ekonomicznej i społecznej.

1) Kobieta musi posiadać te same prawa obywatelskie co i mężczyzna – to znaczy mieć polityczne równouprawnienie, głosować i być wybieraną do Sejmu, Senatu i Rad Miejskich; w prawie cywilnym nie powinno być żadnych różnic dla kobiet i mężczyzn, jak również i w prawie małżeńskim. Czy my Polki posiadamy to pełne równouprawnienie? Zasadniczo Konstytucja nasza przyznaje nam zupełną równość, ale w życiu i praktyce daleko jesteśmy od tego równouprawnienia.

2) Kobieta pracująca musi mieć z mężczyzną jednakową płacę za równą pracę. Czy tak jest? Czy sama kobieta nie jest często winną, że zgadza się na wyzyskiwanie, że się nie organizuje w związki zawodowe, że boi się należeć do PPS.

3) Ochrona macierzyństwa musi zapewnić każdej matce, lub tej, która matką wkrótce będzie, aby mogła wydać na świat zdrowe dziecię, aby to dziecię mogła sama karmić i wychować.

4) Ochrona pracy kobiet powinna nie dopuścić, by z powodu złych warunków pracy, różnych trucizn, przemęczenia, wyzysku cierpiało zdrowie kobiety, tej przyszłej matki młodych pokoleń.

5) Musimy żądać praw dla dzieci nieślubnych, żeby ojciec był również odpowiedzialnym za swe czyny, żeby raz przestała istnieć ta straszna niesprawiedliwość, że tylko kobieta ponosi cierpienia, koszty i niesławę. Każde dziecko ma równe prawa do życia.

6) Musimy walczyć z prostytucją, bo ta hańbą ubliżać będzie wszystkim kobietom, dopóki istnieć będzie sprzedawanie cała i rozpusta, która jest przyczyną chorób wenerycznych, niszczących ludzkość.

7) Musimy walczyć z pijaństwem, bo pijaństwo podtrzymuje rozpustę, niszczy szczęście rodziny i doprowadza rasę ludzką do zwyrodnienia.

8) Żądamy zdrowych, widnych, obszernych mieszkań dla ludu pracującego, bo obecna klęska mieszkaniowa jest klęską dla życia rodzinnego.

9) Zadamy oświaty dla wszystkich naszych dzieci i dla młodzieży robotniczej.

10) Żądamy pokoju między narodami, bo wojna jest zbrodnią dla rodzin, dla szczęścia, dla kultury.

W tych dziesięciu punktach ujmujemy nasz program socjalistek. O każdym z tych punktów musimy obszerniej pomówić, musimy je wspólnie pogłębić, czy to na Wydziałach kobiecych PPS, czy na szerszych publicznych zebraniach, czy też tu na łamach naszego pisma. Każda z nas socjalistek powinna z tymi dziesięcioma naszymi przykazaniami pójść do szerokich rzesz kobiet pracujących, do fabryk, warsztatów i organizacji kobiecych. Wszak te nieszczęśliwe, ciemne masy kobiet tylko dlatego nie idą z nami w jednym szeregu, w jednej silnej socjalistycznej organizacji, bo nie znają naszych haseł, naszych ideałów, naszych dążeń! Idźmy do biednych matek, do wyzyskiwanych robotnic, do nieszczęśliwych bezrobotnych, a każda przez nas uświadomiona kobieta przyłączy się na pewno do naszego programu i staniemy się siłą.

Dr Justyna Budzińska-Tylicka
___________________
Powyższy tekst Justyny Budzińskiej-Tylickiej pierwotnie ukazał się w czasopiśmie „Socjalistka” nr 1, Katowice, 20 grudnia 1925 r. „Socjalistka” była dodatkiem do PPS-owskiej „Gazety Robotniczej”.

PUBLIKUJEMY ZA PORTALEM LEWICOWO.PL

Przejdź i podziel się z innymi:
Wyślij email do tego postu

1 komentarz

  1. Ps. 07:46, Mar 17, 2017

    Gender albo śmierć !!

    Odpowiedz do tego komentarza
*/

Pozostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola zostały oznaczone *

Przegrani globalizacji na europejskiej mapie wyborczej

Odwiedź nas

twitter