Lewicowy portal codziennych informacji i opinii

Nie żyje Mario Soares – socjalista, ojciec portugalskiej demokracji

Odstęp wiersza+- ARozmiar czcionki+- Drukuj ten artykuł
Nie żyje Mario Soares – socjalista, ojciec portugalskiej demokracji

Były prezydent Portugalii Mario Soares, przez wielu uważany za twórcę portugalskiej demokracji, zmarł 7 stycznia w Lizbonie w wieku 92 lat. Od blisko miesiąca przebywał w szpitalu.

Dwukrotny premier, prezydent, prawnik, działacz opozycyjny,  więzień polityczny. Za młodu był komunistą, który w latach 60-tych zaczął zmieniać się w socjalistę, współtworzył zresztą Portugalską Partię Socjalistyczną.

António Guterres, nowy Sekretarz Generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych, który służył jako premier Portugalii podczas gdy Mario Soares był prezydentem, powiedział że zmarły polityk był „jednym z niewielu polityków, którzy mieli prawdziwą rangę zarówno w Europie jak i na świecie”.

Partię Socjalistyczną założył na emigracji w RFN, stamtąd wrócił jako bohater po Rewolucji Gożdzików z 25 kwietnia. Mario Soraes odcisnął znaczące piętno na portugalskiej polityce.

Były przywódca Partii Socjalistycznej odegrał kluczową rolę w stabilizacji kraju po rewolucji goździkowej 1974 roku,  która obaliła faszystowską dyktaturę Marcela Caetana, następcy António Salazara. Poprowadził Portugalię w kierunku zachodniego modelu demokracji.

Po Rewolucji Goździków, w ciągu następnych chaotycznych miesięcy, Portugalia stała się widownią gwałtownych sporów ideologicznych. Rywalizowały ze sobą różne ugrupowania polityczne. Jednym z nich była Socjalistyczna Partia Portugalii, na której czele stał Soares, opowiadająca się nie tylko za sprawiedliwością społeczną, ale także za demokracją i pluralizmem. Drugą siłą polityczną była Partia Ludowo-Demokratyczna, która niedługo potem przemieniła swoją nazwę na Partię Socjaldemokratyczną (nazwa myląca, ponieważ ugrupowanie to nie jest lewicowe a centroprawicowe). Trzecią siłą była Portugalska Partia Komunistyczna z legendarnym liderem Álvaro Cunhalem. Komuniści nie akceptowali demokracji parlamentarnej, a jedyną demokracją którą byliby w stanie zaakceptować była demokracja ludowa. Alvaro Cunhal był zapatrzony w ZSRR, to tam zresztą udał się na emigrację, osiadając w Moskwie, i na przekór wielu lewicowym politykom i intelektualistom poparł interwencję w Czechosłowacji w 1968 roku. Po upadku dyktatury nie wiadomo było w jakim kierunku pójdzie Portugalia. Wówczas dużo mówiło się o tym, że w kraju może dojść do komunistyczne bądź faszystowskiego zamachu stanu, a nawet do wojny domowej.

Zwycięstwo w wyborach parlamentarnych Partii Socjalistycznej i wybrania Soaresa jako premiera w 1976 roku, pozwoliło mu umocnić demokrację parlamentarną, wzmocnioną przez bliskie stosunki z francuskimi socjalistami i niemieckimi socjaldemokratami. Rewolucję goździków i jej pozytywny demokratyczny przebieg wspierał od samego początku legendarny kanclerz Niemiec Zachodnich, socjaldemokrata Willy Brandt. Pomimo tego, że nie był już przywódcą RFN, pozostał aktywny jako nieoficjalny dyplomata, zwłaszcza poprzez zaangażowanie w Międzynarodówce Socjalistycznej. Wspierał starania o to, by RFN i Europa wsparły Soaresa i siły demokratyczne w Portugalii

Od 1976 do 1978 po raz pierwszy sprawował urząd premiera, stojąc na czele dwóch gabinetów. Od 1977 pełnił jednocześnie obowiązki ministra spraw zagranicznych. Ogromne deficyt fiskalny i konta walutowe generowane przez poprzednie rządy, naciski Międzynarodowego Funduszu Walutowego, zmusiły Soaresa do przyjęcia restrykcyjnej polityki oszczędnościowej, co uczyniło go wtedy bardzo niepopularnym politykiem.  Soares musiał zrezygnować ze stanowiska po dwóch latach, w 1978 roku.

Jednak ciągle pozostawał kluczową postacią w polityce portugalskie, będąc na stanowiskach w kilku rządów koalicyjnych.

Od 9 czerwca 1983 do 6 listopada 1985 po raz drugi stał na czele portugalskiego rządu. Wówczas jego głównym osiągnięciem były udane negocjacje wejścia Portugalii do Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej.

Od 1973 aż do jego wyboru na prezydenta w 1986 roku, Soares wraz z takimi politykami jak Francois Mitterand, Olof Palme, Bruno Kreisky, Felipe Gonzalez czy Pietro Nenni  uchodził zajedna z czołowych postaci w europejskim ruchu socjalistycznym.  Uchodził za mężem stanu, dowodem jego roli we Portugalskiej polityce niech świadczy niech świadczy fakt że wygrał reelekcję osiągając 71 procent głosów w 1991 roku.

Później służył jako wpływowy Poseł do Parlamentu Europejskiego od 1999 do 2004. W 2006 roku ponownie kandydował na prezydenta, ale otrzymał tylko 14 procent głosów, ten słaby wynik był wynikiem spory politycznych w Partii Socjalistycznej jak i ogólnie wystawieniu kilku kandydatów z portugalskiej lewicy.

W późniejszych latach, Mario Soares stał się ostrym krytykiem polityki oszczędnościowej narzuconych w odpowiedzi na kryzys finansowy w strefie euro.  Krytykował „trójkę” MFW i europejskich urzędników nadzorujących gospodarkę. W 2011 Krytykował centroprawicowy  który rządził krajem aż do grudnia 2015i realizował politykę zaciskania pasa.

Wyrażał zadowolenie z wyboru radykalnego rządu SYRIZA w Grecji,  z sympatią spoglądał na Baracka Obamę i papieża Franciszka.

W młodzieńczych latach był aktywnym lewicowym działaczem i prawnikiem broniących wybitnych opozycjonistów (Był obrońcą w procesach politycznych i prawnikiem generała Humberta Delgado, niezależnego kandydata w wyborach prezydenckich w 1958, zamordowanego w 1965 przez tajną policję PIDE). Soares został kilkakrotnie aresztowany przez dyktaturę i został nawet wysłany do więzienia na Wyspę Świętego Tomasza, będąca wtedy portugalską kolonią.

W końcu udał się na emigrację do Włoch, Francji i RFN, gdzie założył bliskie osobiste związki z europejskimi lewicowymi liderami.

Pewną sympatią cieszył się także w krajach afrykańskich. Rewolucja goździków doprowadziła nie tylko do obalenia długoletniej prawicowej wojskowej dyktatury, a także na zawsze zakończył europejski kolonializm w Afryce. Niepodległość uzyskały Angola, Mozambik, Gwinea Bissau, Wyspy Zielonego Przylądku, Wyspy Świętego Tomasza i Książęca.

Niemal do końca życia był aktywny jako publicysta oraz szef fundacji swojego imienia. Bez wątpienia Mario Soraes był nie tylko jednym z największych polityków w Portugalii, lecz także czołową postacią europejskiej socjaldemokracji.

Tomasz Skowronekkomentator geopolityczny i publicysta, specjalizujący się w problematyce międzynarodowej w szczególności dotyczącej Ameryki Łacińskiej oraz Europy Południowej. Publikował m.in. na portalach Stosunki.pl, Histmag.org, Magazynkontakt.pl, a także w portalu „Obserwator Międzynarodowy” i miesięczniku „Stosunki Międzynarodowe”.

[fot: FB Partido Socialista]

Przejdź i podziel się z innymi:
Wyślij email do tego postu

2 komentarze/y

  1. donde 09:38, Sty 10, 2017

    Żegnaj Przyjacielu…

    Odpowiedz do tego komentarza
  2. Adam 18:09, Sty 09, 2017

    Cześć Jego pamięci!

    Odpowiedz do tego komentarza
*/

Pozostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola zostały oznaczone *

Przegrani globalizacji na europejskiej mapie wyborczej

Odwiedź nas

twitter