Lewicowy portal codziennych informacji i opinii

Piotr Prokopiak: PiS – czyli rzecz o piłach i siekierach [WIERSZ]

Odstęp wiersza+- ARozmiar czcionki+- Drukuj ten artykuł
Piotr Prokopiak: PiS – czyli rzecz o piłach i siekierach [WIERSZ]

Piotr Prokopiak: „PiS – czyli rzecz o piłach i siekierach”.

to wcale nie miraż szalonego rębacza

już siekiera do pnia przystawiona

na sąd ostateczny idą pokolenia

od starodrzewia po młodniki

padają płacząc rzewnymi żywicami

narosłe w słojach wiekowe tradycje

ma być teraz ideolotroglodycznie

ma być prawda z korzeniami wytrzebiona

 

w lasach szumią o listach proskrypcyjnych

wibrują w gałązkach ostre jak igliwie słowa

egzekucja selekcja eksterminacja

(od siebie dodam: segregacja rasowa)

głodne piły warczą by w miękkim

łyku stalowe  kły zatopić

cała Polska sypie się w drzazgi

tak bez celu

tak dla jaj

dla dobrej zmiany

 

te wasze reformy współcześni Hunowie

przeistoczenie polskości w polactwo

te wasze argumenty szorstkie jak sztachety

dobywają na wierzch z człowieka co najgorsze

durne prawa dla durnych jednostek

korzyścią będą do ostatniego pnia

tak się kończy wciąganie nosem

kadzidlanego dopalacza

 

potem naćpani cudzołożą z molochem

o gębie matki boskiej ciemnogrodzkiej

i śnią na barłogach antypolskich

o Polsce nieludzkiej i bezdrzewnej

o Polsce bezmyślnej

o Polsce z krajobrazem popromiennym

jak Hiroszima w sierpniu czterdziestego piątego

o Polsce wyzutej z piękna

tej z wersów Reymonta Leśmiana i Kasprowicza

tej z obrazów Wyczółkowskiego i Wyspiańskiego

 

pytam

jaki Tupolew pierdolnął wam w głowy

jaki demon hebluje wasze mózgi

że porżnęliście ojczyznę na kilka sortów

że Polak Polakowi stał się drwalem

a polski las koncentracyjnym tartakiem

 

jako jeden z wielu

co na tych samych drzewach

miał dyndać zamiast liści

apeluję w desperacji

do kaczopseudochrześcijańskiej moralności

oto jestem (jeszcze)

może więc

chociażby dla tego brunatnego dzieła

prewencyjnie ocalcie

choć jedną

topolę dąb lub sosnę

 

powoli mi braknie argumentów

na rzecz powstrzymania drzewobójstwa

lecz wycinany wióra się łapie

dlatego proszę

błagam

już nie mordujcie

może zakwili w rządowych

komórkach szarych

zbawienny koncept – humanitarne wyjście awaryjne

i postanowią narodowe wierzby olchy graby

przesadzić ciupasem

na Madagaskar

albo jakiś inny San Escobar

 

 

 

PIOTR PROKOPIAK

Rocznik 1973. Pochodzi ze Szczecinka. Wydał sześć książek poetyckich i trzy prozatorskie. Publikował  m. in. w „Autografie”, „Znaj”, „Twórczości”, „Poezji dzisiaj”, „Akancie”, „Gazecie Kulturalnej”, ”Pegazie Lubuskim” i „Śladzie”. Laureat wielu konkursów literackich. Jego wiersze były tłumaczone na język angielski, grecki, rosyjski, ormiański, bułgarski i ukraiński. Należy do Związku Literatów Polskich.

Strona autorska: www.piotrprokopiak.pl

Przejdź i podziel się z innymi:
Wyślij email do tego postu

1 komentarz

  1. aszeluk 08:23, Kwi 17, 2017

    Czczą „leśnych” a sami pozbywają się lasów. Gdzie będą nowo wychowani żołnierze wyklęci walczyć z komuchami lub innymi ze Wschodu? A może jednak myślą perspektywicznie i chronią swoje tyłki

    Odpowiedz do tego komentarza
*/

Pozostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola zostały oznaczone *

Dr hab. Jarosław Flis: Ograniczenie kadencji prezydentów miast to nie jest dobry pomysł

Odwiedź nas

twitter