Lewicowy portal codziennych informacji i opinii

PPS wobec wojny domowej w Hiszpanii

Odstęp wiersza+- ARozmiar czcionki+- Drukuj ten artykuł
PPS wobec wojny domowej w Hiszpanii

80 lat temu w Hiszpanii rozpoczęła się wojna domowa. Polska Partia Socjalistyczna prowadziła w całym kraju akcje solidarności z siłami antyfaszystowskimi, które toczyły boje w obronie republiki z wojskami gen. Franco.

W styczniu 1936 r. doszło w Hiszpanii do utworze­nia frontu jednoczącego Komunistyczną Partię Hiszpanii, Socjali­styczną Partię Robotniczą Hiszpanii, Związek Młodzieży Socjalistycz­nej, Powszechny Związek Robotniczy, Partię Lewicy Republikańskiej i Partię Akcji Republikańskiej. W wyborach parlamentarnych 18 II 1936 r. partie Frontu Ludowego odniosły walne zwycięstwo. W rezultacie tego zwycięstwa utworzony został rząd lewicy republikańskiej Azanii — Quirogi.

W nocy 17/18 lipca wojska hiszpańskie stacjonujące w Afryce Zachodniej wywołały bunt przeciwko Republice. Na czele buntu stanął gen. Franco. Na drugi dzień po wybuchu buntu utwo­rzono w Hiszpanii nowy gabinet, na czele którego stanął Jose Giral. Większość tek w rządzie otrzymali republikanie. W listopadzie doszło do ponownej zmiany gabinetu. Na czele rządu stanął socjalista Largo Caballero. Główne teki w rządzie objęli socjaliści. W skład rządu weszło również dwóch komunistów. Caballero oprócz teki premiera zatrzymał dla siebie tekę ministra spraw wojskowych. Rząd Caballero był energicznie popierany przez PPS.

W dniu 17 lipca 1936 roku wybuchła w Hiszpanii rebelia generalska przeciwko legalnemu rządowi republikańskiemu. Wydarzenie to silnie angażowało PPS i stało się naczelnym problemem propagandowym tej partii w 1936 r. „Robotnik” i „Naprzód” oraz prasa terenowa PPS poświęcały całe kolumny wojnie domowej w Hiszpanii od pierwszych dni jej trwania. „Robotnik” 20 lipca określił bunt generałów jako zamach faszystowski na Republikę Hiszpańską.

PPS rozwinęła szerszą agitację polityczną na rzecz walczącej Republiki. Komitety partyjne zgodnie z wytycznymi CKW został w sprawie Hiszpanii. Przykładem mogą być odezwy OKR Łódź i Włocławek jako najbardziej charakterystyczne. Odezwa łódzka głosiła: „To co przed naszymi oczyma rozgrywa się w Hiszpanii, mobilizacja hiszpańskiej reakcji i hiszpańskiego faszyzmu oraz bunt przeciwko prawowitej, legalnej władzy, toć to najcyniczniejsza zdrada państwa strojąca się w piórka patriotyzmu. Rząd hiszpański jest rządem, który wyszedł z najlegalniejszych wyborów. Wybory odbyły się bez cudów wyborczych, szalbierstw, terroru i kupowania ludzi […]. W rządzie hiszpańskim nie zasiada ani jeden socjalista, ani jeden komunista, ani jeden syndykalista. Ministrowie hiszpańscy rekrutują się spośród lewicowego mieszczaństwa i inteligencji, z postępowych elementów społeczeństwa pragnących wyprowadzić Hiszpanię z mroków feudalizmu i klerykalizmu.

Przeciwko temu programowi hiszpańskiemu zbuntowały się klasy posiadające, wyższy kler i wyższa kasta oficerska […]. Wojna domowa w Hisz­panii trwa trzeci tydzień. Nie jest do pomyślenia, aby rząd dysponujący całym aparatem państwowym […] nie mógł stłumić buntu w ciągu paru dni. Przeciąganie się wojny domowej można wytłumaczyć jedynie po­mocą, jaką faszyści i zdrajcy swego kraju otrzymują z zewnątrz od Włoch i Niemiec”. Odezwa OKR Wło­cławek podawała wojnę w Hiszpanii jako przykład, że dyktatura i faszyzm nie przebierają w środkach, aby osiągnąć swe cele. Tezę tę odezwa uzasadniała następująco: „Zdrajcy narodu hiszpańskiego kumają się z hitleryzmem niemieckim i faszyzmem włoskim, zaprzedają własny kraj, byle otrzymać pomoc w walce z klasą robotniczą i ludem hiszpańskim, który broni prawowitego rządu, wybranego przez większość narodu hiszpańskiego”.

PPS rozpoczęła organizowanie masowych wieców i zebrań, na których podejmowano uchwały i rezolucje popierające Republikę Hiszpańską. Podczas wiecu zorganizowanego w dniu 8 sierpnia 1936 r. w Ło­dzi uchwalono rezolucję ,,z serdecznymi pozdrowieniami bohaterskim bojownikom o nowy ustrój i wolność Hiszpanii”. Na zebraniu PPS w Kielcach uchwalono rezolucję solidaryzująca się z akcją Frontu Ludowego w Hiszpanii. Rezolucja miała być przyniesiona do konsulatu hiszpańskiego w Warszawie Akcja ta została jednak szybko ograniczona przez władze administracyjne — MSW, wydały one zalecenie nieudzielania zezwoleń na urządzanie przez PPS wieców i demonstracji, które miałyby na celu „ukazanie wyraźnej solidarności z akcją frontu ludowego w Hiszpanii” Wobec tego zakazu PPS wykorzystywała manifestacji i wiece organizowane z innych okazji. Niesiono transparenty z hasłami: „Niech żyje czerwona Hiszpania”.

Urząd Wojewódzki w Kielcach tak scharakteryzował postawę PPS na swoim terenie: „Rozgrywające się wy­padki w Hiszpanii miejscowe sfery PPS śledziły z du­żym zainteresowaniem solidaryzując się całkowicie 2 akcją rządu madryckiego i walczących po jego stronie wojsk i milicji ludowej; a organizacje PPS w Radomiu  i Zawierciu wszczęły nawet akcję zbiórki pieniężnej na rzecz Frontu Ludowego  w Hiszpanii”

KCZZ podjęła 14 VIII 1936 r. uchwałę o zbiórce pieniędzy na pomoc dla Hiszpanii. Do Hiszpanii wysła­no m. in. cukier uzyskany po niskich cenach eksporto­wych. Według danych Wydziału Społeczno-Politycznego Urzędu Wojewódzkiego w Kielcach we wrześniu 1936 r. zebrano na rzecz Hiszpanii w pow. Częstochowa — 300 zł, w pow. Olkusz — 90 zł, w Skarżysku Ka­miennej 50 zł. Ówczesne polskie MSW zastanawiało się  którędy PPS wysyła pieniądze z Polski dla walczącej Hiszpanii . Zakładano, że dzieje się to za pośrednictwem jakiejś placówki dyplomatycznej, bo komisja dewizowa na pewno nie zezwoli­łaby na wysyłkę pieniędzy z kraju z przeznaczeniem dla walczących komunistów w Hiszpanii”.

W związku z zainicjowaną przez Wielką Brytanię i Francję polityką neutralności wobec wojny domowej Hiszpanii, PPS i jej prasa podjęła kampanię przeciwko tej polityce wtedy, kiedy Niemcy i Włochy udzieliły oficjalnie pomocy gen. Franco. Uważała, że naiwnością jest w ogóle liczyć na neutralność, tam gdzie rozgrywa się walka między reakcją a klasą ro­botniczą oraz że uratowanie demokracji w Hiszpanii; ma większe znaczenie dla demokracji europejskiej i dla ruchu robotniczego, aniżeli wszelkie ewentualne ukła­dy pokojowe z podpisami Hitlera i Mussoliniego. Dzia­łacze PPS wychodzili z założenia, że faszyzm nie ustą­pi, nie zaprzestanie interwencji w Hiszpanii. „Zgoda na prawdziwą neutralność — pisał Borski w kolejnym artykule w „Robotniku” — byłaby dobrowolną zgodą na klęskę rokoszu hiszpańskiego, a tym samym faszyz­mu międzynarodowego. Czas pracuje bowiem na rzecz rządu hiszpańskiego, ale pod warunkiem, że rokosz nie będzie korzystał z poparcia i pomocy od Niemiec, Włoch i Portugalii”. Uważano, że w warunkach, gdy zrealizowanie prawdziwej neutralności było niemożli­we z uwagi na stanowisko Niemiec i Włoch, które po­pierały zbrojnie gen. Franco, neutralność państw de­mokratycznych — antyfaszystowskich ,,wyrządzała ciężką krzywdę rządowi i ludowi hiszpańskiemu”. Pro­ponowano zerwać z przynoszącym korzyści faszyzmowi pacyfizmem i podjąć zdecydowaną walkę. „To ciągłe mówienie o pokoju przy akompaniamencie wojny — wczoraj w Abisynii, dzisiaj w Hiszpanii, a prawie nie­przerwanie na Dalekim Wschodzie — zaczyna brzmieć bardzo fałszywie”. Komitet nieinterwencji określany był w „Robotniku” mianem „nikczemnej komedii”. Londyn nie chciał widzieć w zwycięstwie faszyzmu w Hiszpanii zagrożenia pokoju w Europie. Stale liczono, że Hitler skieruje się na wschód do walki z ZSRR. Jak napisał angielski działacz Laubor Party K. Ziliacus w książce  pt. „ Między dwiema wojnami ” państwa zachodnie polityką nieinterwencji celowo pozwoliły narzucić faszyzm w Hiszpanii w obawie przed zwycięstwem sił lewicowych w tym kraju. Władze Polski wturowały tej postawie. Obowiązywała w Polsce Ustawa o Nieinterwencji w sprawy Hiszpanii z 3 lipca 1937 roku. Prasa socjalistyczna zamieszczała wiele informacji o przebiegu walk na froncie, o bohaterstwie wojsk re­publikańskich, o postawie robotników. Z uznaniem pi­sała o działalności kobiet hiszpańskich. Dużo energii zużywała na polemikę z prasą endecką i sanacyjną, która sympatyzowała z rebeliantami Franco. Charakte­rystyczna była w tej sprawie wypowiedź Niedziałkowskiego: „Nie wolno przyglądać się obojętnie tej — do­słownie! — orgii zakłamania. Bo z chwilą gdy zacny patriota gen. Franco odda Maroko hiszpańskie — wprost czy pośrednio Trzeciej Rzeszy, z chwilą gdy ambasador niemiecki zacznie rządzić w Madrycie […], z tą chwilą blok Hitler — Mussolini będzie dyktował prawa Europie'”‚. .Socjaliści świadomi byli tego oczywistego faktu, że w wypadku zwycięstwa Franco blok państw faszystowskich wzmocni swe pozycje i oskrzydli Francję, sojuszniczkę Polski. „Interesem Polski jest interes państw demokratycznych, interes wzmocnień pokojowej grupy państw. Szaleństwem jest — z polskiego punktu widzenia — wzmacniać szansę wojny. Zwycięstwo gen. Franco jest niebezpieczeństwem dla  Polski” pisał K. Czapiński. Kontynuując tę myśl Niedziałkowski dowodził, że opanowanie w wyniku wojny w Hiszpanii Morza Śródziemnego przez oś Berlin-Rzym prowadzi z nieubłaganą konsekwencją do rozwiązań hitleryzmowi rąk na wschodzie Europy.

Zainteresowanie walkami w Hiszpanii w pierwszej połowie 1937 r. było w PPS nadal duże. Kontynuowa­na była akcja odczytów i zebrań poświęconych tej problematyce. Akcję tę władze administracyjne utrud­niały różnymi sposobami. Na przykład w Krakowie wydany został zakaz wygłaszania odczytów o Hiszpa­nii przez A. Zdanowskiego na zebraniach TUR. Utrzymany też został w mocy zakaz organizowania zgroma­dzeń poświęconych Hiszpanii. Na tej podstawie staro­stwo w Toruniu nie wydało zezwolenia PPS na zor­ganizowanie w styczniu 1937 r. planowanego zgromadzenia publicznego. Odnotujmy, że odczyty wybitnych działaczy socjalistycznych o Hiszpanii cieszyły się dużą popularnością. Na przykład na odczyt Czapińskiego i Zdanowskiego w Radomiu wygłoszony 29 V 1937 r. przybyło 400 osób. W podejmowanych rezolucjach i uchwałach znajdowały się słowa wyrażające pozdrowienia i solidarność z ludem Hiszpanii.

W dniu 24 VI 1937 r. Międzynarodówka Socjalisty­czna i Zawodowa na posiedzeniu w Paryżu podjęły uchwałę, w której wypowiedziały się przeciwko tolero­waniu zasady nieinterwencji i zażądały od Ligi Narodów udzielenia rządowi hiszpańskiemu pomocy w odzyskaniu pełnej niezawisłości politycznej i terytorialnej kraju, pomocy zgodnej z paktem Ligi Narodów. Do­magano się ponadto umożliwienia rządowi hiszpańskie­mu nabywania broni i usunięcia korsarstwa uprawianego na Morzu Śródziemnym. Uchwała ta oznaczała zmianę dotychczasowego stanowiska zajmowanego przez międzynarodowe organizacje ruchu socjaldemokratycznego. Dotychczas były one wprawdzie przeciw­ne tzw. nieinterwencji i domagały się dla rządu hiszpańskiego prawa nabywania broni, ale licząc się z ist­niejącym stanem rzeczy żądały, by nieinterwencja nie była oszustwem, lecz istotną nieinterwencją, by zaka­zu wysyłania ochotników przestrzegano po obu woju­jących stronach, a kontrola wybrzeży Hiszpanii nie sta­ła się blokadą Hiszpanii ludowej itp. Po upływie roku Międzynarodówki doszły do przekonania, że nieinterwencja jest w swojej istocie skierowana przeciwko rządowi republikańskiemu. W PPS decyzję tę określano jako wejście międzynarodowego ruchu socjalistycznego w sprawie hiszpańskiej na właściwą drogę, czego domagali się polscy socjaliści od początku wojny hiszpańskiej. W ten sposób w ,,Robotniku” potwierdzono istnienie różnicy między PPS a Międzynarodówką  Socjalistyczną w poglądach na sprawę wojny Hiszpanii”.

W dniach 31 VII – 6 VIII 1937 r. został zorganizowany na mocy decyzji CKW PPS i KCZZ „Tydzień soli. solidarności z Hiszpanią”. Władze administracyjne i tymi razem wydały zalecenia przeciwdziałania akcji PPS i niewydawania zezwoleń na urządzanie przez tę partię zgromadzeń publicznych. Mimo tych zarządzeń W niektórych miejscowościach kraju wiece takie zostały zorganizowane. Sprawozdanie sytuacyjne z województwa krakowskiego za miesiąc lipiec podaje, że PPS w województwie tym zorganizowała 7 zgromadzeń pu­blicznych z udziałem od 50 do 400 osób, na których omawiano politykę zagraniczną Polski i zatarg rządu z metropolitą krakowskim kardynałem Sapiehą. Były to więc zgromadzenia, które oficjalnie nie były po­święcone Hiszpanii, jednak zarówno w przemówieniach, jak i rezolucjach była mowa o sprawach Hiszpanii. W przyjętej rezolucji na zgromadzeniu w Zakopanem obok żądania rewizji polskiej polityki zagranicznej i zerwania sojuszu z Hitlerem domagano się „uznania rządu ludowego w Hiszpanii za stronę wojującą i przyj­ścia mu z pomocą”.

Do spraw Hiszpanii socjaliści nawiązywali wielokrotnie przy omawianiu spraw międzynarodowych na różnego rodzaju zebraniach i zgromadzeniach.

Dużą popularnością cieszyły się odczyty A. Zdanowskiego na temat „Co widziałem w Hiszpanii”, w któ­rych dzielił się on swymi spostrzeżeniami z wizyty w Hiszpanii. O popularności tych spotkań może świad­czyć fakt, że na odczyt zorganizowany przez TUR w Przemyślu 12 I 1938 r przybyło około 1000 osób. W dniu 30 stycznia 1938 r. w Bydgoszczy odbyło się duże zgromadzenie publiczne „obecnych było ponad 1000 osób, na którym referat na temat: „Kto zwycięży, faszyzm czy socjalizm? wygłosił redaktor naczelny „Walki Ludu” K. Rusinek z Gdyni. Przyjęta na tym zgromadzeniu rezolucja wyrażała „głębokie oburzenie z powodu zbrojnego najścia zbirów międzynarodowego faszyzmu na Hiszpanię Ludową i topienia w morzu krwi najlepszych obywateli tego kraju na oczach obojętnie przypatrujących się państw kapitalistycznych, które stworzyły pod maską nieinterwencji blokadę lealnego Rządu Hiszpanii Ludowej, wstrzymując wszel­kie dowozy”. Zebrani wyrazili solidarność z walczącą klasą robotniczą Hiszpanii w imię ideałów ludzkości.

Akty Solidarności z Hiszpanią trwały przez cały okres wojny domowej. Manifestowała ją również młodzież socjalistyczna. Koło Młodzieży Socjalistycznej w Siedlach dnia 25 I 1939 r. uchwaliło rezolucję, w której| młodzież solidaryzując się z rządem republikańskim protestowała przeciwko czynnikom wspomagającym gen. Franco oraz żądała rozwiązania komitetu niein­terwencji i udzielenia pomocy Republikanom przez demokratyczną Francję.

W PPS nie miano złudzeń co do postawy mocarstw zachodnich wobec Hiszpanii. Dał temu wyraz Borski w „Robotniku” konstatując z rozgoryczeniem, że Angli i Francji nie chodziło i nie chodzi o Hiszpanię. „Europa przygląda się krwawym zmaganiom Republi­ki hiszpańskiej i niby tknięta paraliżem pozostawia rzeczy własnemu biegowi […] Hiszpania ludowa sama jedna dźwiga nadludzki prawie ciężar, nie otrzymując z zewnątrz tego, co jest dla niej w chwili obecnej najważniejsze — broni”.

Wydarzeniem, które przesądziło ostatecznie sprawę Hiszpanii, było Monachium. Konferencja Niemiec, Włoch, Wielkiej Brytanii i Francji w sprawie Czechosłowacji (29 IX 1938 r.). Myśl tę trafnie wyraził Adam Próchnik: w „Monachium nie tylko rzucano Hitlerowi na pożarcie Czechosłowację. Wydano tam również wyrok śmierci na Hiszpanię. Konkretnie niczego w tej sprawie nie powiedziano, niczego formalnie nie postanowiono. W istocie los jej został tam rozstrzygnięty”. Podjęcie przez Anglię i Francję w lutym 1939 r. decyzji uznania rządu rebeliantów gen. Franco w chwili kiedy Madryt przygotowywał się jeszcze do obrony zostało w „Robotniku” określone mianem upokarzającego widowiska, wbicia noża w plecy Republice.

Powyższy tekst jest fragmentem książki pt. „PPS a polska polityka zagraniczna 1926 – 1939” Leona Ziaji (1974). Przedruk za socjalizm.cba.pl.

Czytaj także: Pamiętajmy o Dąbrowszczakach!

Przejdź i podziel się z innymi:
Wyślij email do tego postu

2 komentarze/y

  1. Nieklerykalny 07:16, Lip 17, 2016

    Obecnie w modzie są „Żołnierze Wyklęci”, pielgrzymki dziękczynne za powódź i gradobicie itp.
    Do refleksji!

    Odpowiedz do tego komentarza
*/

Pozostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola zostały oznaczone *

Przegrani globalizacji na europejskiej mapie wyborczej

Odwiedź nas

twitter