Lewicowy portal codziennych informacji i opinii

Prognozy na nieco dalszą przyszłość

Odstęp wiersza+- ARozmiar czcionki+- Drukuj ten artykuł
Prognozy na nieco dalszą przyszłość

Końcówka starego roku skłania najczęściej do rozważań o roku przyszłym. Niektórzy jednak myślą o przyszłości nieco dalszej – na przykład roku 2025.

Tak dalece rozciągnięte w czasie prognozy – szczególnie, jeśli dotyczą bardziej technologii i gospodarki niż bieżącej polityki – mają znaczenie nie tylko dla graczy ekonomicznych, ale także nas wszystkich.

W jaki sposób? Pokazują scenariusz rozwoju wypadków, który pozwala nam myśleć np. o zmianach dotyczących naszych miejsc pracy czy branży, z którą wiążemy przyszłość.

Jeśli jest ona jedną z tych, którą może szczególnie mocno dotknąć odmieniana w zeszłym roku przez wszystkie przypadki automatyzacja, wówczas może to wręcz skłonić nas do szukania szczęścia gdzie indziej.

Z nieco innych pobudek swoją diagnozę, zawartą w raporcie „Technology Outlook 2025” zawarła międzynarodowa firma DNV GL. Operując w branży tzw. business assurance dostarcza ona praktycznej wiedzy dotyczących najbardziej prawdopodobnego scenariusza zmian firmom, które korzystają z jej usług, m.in. z sektora energetycznego oraz transportu morskiego.

Na jaki świat powinniśmy się jej zdaniem przygotować za 8 lat?

Rosnąca złożoność

Przede wszystkim bardziej zaludniony i zurbanizowany. W 2025 ma być nas już 8 miliardów, z czego niemal 60% żyć będzie w miastach.

Mimo tego wzrostu niemal na całym świecie (poza Afryką) zauważalny będzie spory wzrost odsetka osób po 65 roku życia, co – jak zauważają analitycy – zwiększy poziom intensywności dyskusji wokół systemów emerytalnych czy ochrony zdrowia.

W tym drugim sektorze zmagać się będziemy z wyzwaniami, które zaczynają być zauważalne już dziś.

Przewlekłe choroby układu krążenia czy nowotwory będą rosnącym problemem również w mniej zamożnych krajach. Globalnym problemem może stać się również rosnąca odporność bakterii na antybiotyki.

Wszystko to w świecie, w którym wzrostowi gospodarczemu nie towarzyszy zmniejszanie się globalnych nierówności (mimo liczebnego wzrostu klasy średniej w Ameryce Łacińskiej, Afryce i Azji) i przed którym stoi olbrzymie wyzwanie znalezienia w świecie automatyzacji zatrudnienia dla osób młodych – szczególnie w rejonach świata, w których trwać będzie intensywny wzrost demograficzny.

Planeta łapie zadyszkę?

Jakby dotychczasowych wyzwań było mało towarzyszyć im mają kolejne – ekologiczne.

Mimo podejmowanych przez społeczność międzynarodową wysiłków na rzecz walki ze zmianami klimatu problemy takie jak utrata bioróżnorodności, wylesianie czy konflikty wokół surowców będą coraz bardziej odczuwalne.

Warto jednak zauważyć, że zdaniem analityków DVN GL w dziedzinie tej będziemy świadkami również nieco bardziej pozytywnych zjawisk.

Coraz bardziej powszechne będą nakierowane na poprawę stanu środowiska i jakości naszego życia działania globalnych metropolii. Upowszechniać się będzie opodatkowanie zanieczyszczeń (w tym emisji gazów cieplarnianych), a odnawialne źródła energii (OZE) będą coraz bardziej konkurencyjne cenowo wobec kopalnych.

Rola państwa

Co ciekawe nikt w „Technology Outlook 2025” nie kryje, że realizowana przez instytucje publiczne polityka może mieć fundamentalny wpływ na kształt całych sektorów.

Dobrym tego przykładem są właśnie OZE, których moc potencjalna za 8 lat może wynieść mniej niż 1TWp dla energii słonecznej i 1 TW dla wiatrowej w wypadku słabego wsparcia technologii – albo 3 TWp i 2 TW w wypadku aktywnego wykorzystywania narzędzi regulacji rynku.

Przyszli (i co bardziej zapobiegliwi dzisiejsi) politycy będą mieli co regulować. Wyzwaniem stanie się chociażby zapanowanie nad rosnącym ruchem ulicznym oraz związanym z nim zanieczyszczeniem powietrza, np. za pomocą systemu opłat dla użytkowników czy regulacji dotyczących jakości paliw.

Pod hasłem „ekonomii współdzielenia” realizowane będą zarówno inicjatywy służące lepszemu wykorzystywaniu zasobów (dzielenie się narzędziami budowlanymi), jak i zupełnie zmieniające dotychczasowe modele biznesowe (rywalizujący z tradycyjnymi taksówkami Uber).

Nawet pozornie niewielkie zmiany mogą mieć całkiem spore konsekwencje.

Globalizacja? Lokalizacja?

Dla przykładu postępująca automatyzacja w sektorze transportu morskiego wpływać będzie na wzrost jego atrakcyjności cenowej, a to z kolei – jeśli nie towarzyszyć temu będą działania na rzecz stosowania bardziej przyjaznych dla środowiska paliw – może zwiększyć rolę sektora w emisjach gazów cieplarnianych.

Być może jednak czekać nas będzie powrót bardziej zlokalizowanej produkcji dóbr, jeśli dojdzie do upowszechnienia się stosowania drukarek trójwymiarowych.

Będą one mogły wówczas nie tylko przygotowywać spersonalizowane narządy, likwidując potrzebę poszukiwania odpowiednich dawców, ale też zmniejszyć nacisk na przenoszenie produkcji np. do krajów Globalnego Południa.

Oczywiście nie oznacza to, że Donald Trump będzie mógł łatwo zrealizować swoją obietnicę powrotu przemysłu do stanów Pasa Rdzy. Przemysł będzie się zmieniał – i kto wie, czy nie będzie potrzebował mniejszej ilości pracowników.

Przyszłość zaczyna się dziś

Spekulacje? Być może, warto jednak czasem zdać sobie sprawę z tego, że w tle przykuwających naszą uwagę wydarzeń politycznych toczą się procesy i zmiany, które będą mieć wpływ na nasze życie.

Już dziś mają one wpływ na społeczną wyobraźnię, zmuszając do zadawania pytań np. o odpowiedzialność za decyzje samochodów autonomicznych czy o konieczność wprowadzenia tej czy innej formy minimalnego dochodu gwarantowanego.

Firmy, kraje i całe rejony świata, które prawidłowo odczytają nowego ducha czasów i zaproponują nowe sposoby radzenia sobie z wyzwaniami mają szansę wyjść z obecnego okresu przejściowego obronną ręką.

Komu się uda? I czy analitycy DNV GL znaleźli się w tym gronie? Mamy najbliższe 8 lat na trzymanie ich za słowo.

BARTŁOMIEJ KOZEK

Przejdź i podziel się z innymi:
Wyślij email do tego postu

1 komentarz

  1. mtomecki 09:48, Gru 30, 2016

    spadnie meteor wubuchną wulkany ktore rozpylą gazy i juz nie bedzie niczego

    Odpowiedz do tego komentarza
*/

Pozostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola zostały oznaczone *

Szymczycha: „Dobra zmiana” w mediach publicznych może oznaczać ich koniec

Odwiedź nas

twitter