Lewicowy portal codziennych informacji i opinii

Razem przeciwko zwolnieniom w Warszawskiej Operze Kameralnej

Odstęp wiersza+- ARozmiar czcionki+- Drukuj ten artykuł
Razem przeciwko zwolnieniom w Warszawskiej Operze Kameralnej

Partia Razem krytykuje dyrektorkę opery – śpiewaczkę, prawicową publicystkę, protegowaną PSL – za jej działania wobec pracowniczek i pracowników tej instytucji kultury. 

W stanowisku Razem czytamy:

Kilka miesięcy temu stanowisko p.o. dyrektorki Warszawska Opera Kameralna objęła śpiewaczka Alicja Wegorzewska-Whiskerd. Kandydatka do sejmu w wyborach w 2011 roku z listy PSL, prawicowa publicystka, protegowana marszałka Adama Struzika nie ma odpowiednich kompetencji do zajmowania się operą barokową, staropolską i dziełami Mozarta, na których do te pory opierała się historia i program instytucji. Ma za to bogate doświadczenie w rozmaitych flirtach z telewizją – m.in. brała udział w programie „Bitwa na głosy” i zasiadała w jury polskich preselekcji Konkursu Piosenki Eurowizji. W 2015 roku zasłynęła wypowiedzią, że Opera Narodowa nie jest wystarczająco narodowa.

Powołanie jej na to stanowisko można tłumaczyć jedynie motywacją polityczną. Już w lutym ogłosiła konieczność zwolnienia 104 spośród 255 pracowników zatrudnionych w teatrze. Zlikwidowane zostanie m.in. 55 stanowisk śpiewaków solistów oraz 6 stanowisk dyrygenckich. Węgorzewska-Whiskerd zapowiada również konieczność wprowadzenia kontraktowego systemu zatrudnienia. Pracownicy i pracownice pikietują i protestują od miesiąca w obronie należnych im praw.

Pięć lat temu Stefan Sutkowski – twórca teatru – popadł w konflikt z marszałkiem województwa mazowieckiego – Adamem Struzikiem. Został odwołany ze stanowiska po tym jak odmówił przeprowadzenia grupowych zwolnień. Na jego miejsce powołano, wybranego w konkursie, Jerzego Lacha. Lach zwolnił 80 osób, ale okazało się, że to nadal za mało. Dzisiaj o jego błędach i nadużyciach chętnie wypowiada się obecna p.o. dyrektorki, ale mimo wszystko na przyszły sezon zapowiada kontynuację programu, który zaplanował jej poprzednik. Pod znakiem zapytania stoi również realizacja letniego Festiwalu Mozartowskiego, który od wielu lat budował renomę instytucji – nadal nie ogłoszono pełnego programu, trudno jednak podejmować jakiekolwiek decyzje, kiedy ważą się losy orkiestry.

Restrukturyzacja opery jest koniecznością, ale nie powinna odbywać się kosztem programu i prekaryzacji lub likwidacji stanowisk pracy artystów związanych z nią od wielu lat! Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zaproponowało chęć współprowadzenia Warszawskiej Opery Kameralnej, którego organizatorem jest obecnie Mazowiecki Urząd Marszałkowski, ale będzie to oznaczało konieczność współpracy pomiędzy PSL a PiS, więc negocjowanie warunków może trwać w nieskończoność. Zdecydowanie sprzeciwiamy się, aby instytucje kultury były zakładnikami politycznych konfliktów, a pracownice i pracownicy musieli obawiać się o swoje zatrudnienie. Bezpieczeństwo ich zatrudnienia nie możne być uzależnione od kaprysu politycznych decydentów i zaprzyjaźnionych dyrektorów bez kompetencji.

Razem opera

Przejdź i podziel się z innymi:
Wyślij email do tego postu

2 komentarze/y

  1. ten_obcy 05:54, Kwi 15, 2017

    Najlepiej ojca Dyrektora zrobić władcą absolutnym i wszystkie problemy się rozwiążą. Przeciwników spali się na stosie, reszta słuchając „jedynie słusznej muzyki” z modlitwą na ustach będzie pracowała za „Bóg zapłać” (nigdy nie wdrożony projekt kard. Wyszyńskiego).

    Odpowiedz do tego komentarza
  2. anar 11:43, Kwi 13, 2017

    Już niech lepiej wraca do swoich recitali w prowincjonalnych kościołach

    Odpowiedz do tego komentarza
*/

Pozostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola zostały oznaczone *

Dr hab. Jarosław Flis: Ograniczenie kadencji prezydentów miast to nie jest dobry pomysł

Odwiedź nas

twitter