Lewicowy portal codziennych informacji i opinii

Razem: szkolne biblioteki zagrożone!

Odstęp wiersza+- ARozmiar czcionki+- Drukuj ten artykuł
Razem: szkolne biblioteki zagrożone!

„Resort edukacji rządzony przez Annę Zalewską wykreślił z podstawy programowej zapisy o zadaniach bibliotek szkolnych. To ciche otwarcie furtki do przerzucenia kosztów finansowania bibliotek na samorządy” – alarmuje partia Razem. 

Znów zagrożone jest istnienie szkolnych bibliotek – informuje kampania społeczna „STOP likwidacji bibliotek!” organizowana przez redakcję pisma „Biblioteka w Szkole”. W 2013 r. rząd PO – PSL chciał połączyć biblioteki szkolne z publiczne, co w praktyce oznaczałoby likwidację tych pierwszych. Teraz  resort edukacji rządzony przez Annę Zalewską wykreślił z podstawy programowej zapisy o zadaniach bibliotek szkolnych. To ciche otwarcie furtki do przerzucenia kosztów finansowania bibliotek na samorządy. MEN wydał komunikat, w którym podkreśla rolę bibliotek szkolnych. Stanowisko resortu nie uspokoiło inicjatorów akcji „STOP likwidacji bibliotek”, którzy piszą:

MEN poinformował, że nie prowadzi żadnych prac dotyczących likwidacji bibliotek szkolnych, a kto tak sugeruje, ten mija się z prawdą.

Otóż nigdzie nie pisaliśmy, że MEN ma tajny plan likwidacji bibliotek szkolnych. Twierdzimy, że skutkiem obecnych działań MEN wobec bibliotek i nauczycieli bibliotekarzy może być likwidowanie bibliotek (szczególnie w małych miejscowościach i na wsiach). Odpowiedzialny urząd państwowy powinien brać pod uwagę, że jego działania mogą wywoływać także skutki, których być może wcale nie planował.

W komunikacie jako argumenty na wzmocnienie roli i znaczenia biblioteki szkolnej w prawie oświatowym podano kilka przykładów dosyć oczywistych stwierdzeń – od wskazania, że organizację biblioteki szkolnej oraz warunki i zakres współpracy biblioteki z uczniami i nauczycielami określa statut szkoły do przypomnienia, że rolą biblioteki jest organizowanie różnorodnych działań rozwijających wrażliwość kulturową i społeczną uczniów oraz przeprowadzania inwentaryzacji księgozbioru biblioteki szkolnej.

W momencie, gdy MEN chce pokazać działania, którymi wzmocniło biblioteki, powołuje się na to, że działają one na podstawie statusu szkoły oraz opisuje ich rolę. To chyba najlepszy przykład na to, że MEN nie ma żadnych zasług w kwestii zapewnienia bibliotekom dobrych warunków funkcjonowania. Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa, którym MEN się chwali, został stworzony przez poprzedni obóz rządzący. Czy MEN oczekuje, żeby utrzymanie działającego już programu traktować jako formę wsparcia od ministerstwa?

Bibliotekarze piszą też:

W komunikacie nie ma żadnego komentarza do naszego głównego zarzutu – o wykreśleniu z podstawy programowej zapisów o zadaniach bibliotek szkolnych dla realizacji celów kształcenia*. Cały fragment komunikatu, poświęcony podstawie programowej, jest jedynie wyliczeniem treści programowych dotyczących czytelnictwa. O zadaniach bibliotek szkolnych nie ma tam ani słowa, więc fragmenty te są kompletnie bezużyteczne w dyskusji o organizacji pracy biblioteki. Każdy się zgodzi, że czytanie jest istotne, ale nie na tym polegają problemy bibliotek.

Jeżeli MEN rzeczywiście uważa, że biblioteki szkolne są niezwykle istotnym elementem, a ich rola nieceniona, to trudno dociec, jaki był cel usunięcia z podstawy programowej stwierdzeń o wspieraniu przez biblioteki realizacji celów kształcenia oraz o potrzebie odwoływania się przez nauczycieli do zasobów bibliotek.Ciężko przypuszczać, że przy redagowaniu tego typu ważnych dokumentów,robi się coś bez wyraźnego zamiaru. Uzasadniony jest więc wniosek, że resort edukacji sensu takiej roli bibliotek szkolnych, jaka była im dotychczas w podstawie programowej przypisana, jednak nie widzi. (pełne stanowisko bibliotekarzy TUTAJ)

Do sprawy odniosła się też partia Razem:

Według najnowszego raportu Biblioteki Narodowej aż 16% Polaków i Polek nie przeczytało w zeszłym roku żadnej książki czy czasopisma.* Tymczasem nauczyciele pracujący w bibliotekach szkolnych biją na alarm. Resort edukacji rządzony przez Annę Zalewską wykreślił z podstawy programowej zapisy o zadaniach bibliotek szkolnych. To ciche otwarcie furtki do przerzucenia kosztów finansowania bibliotek na samorządy. A jeśli samorządy nie dostaną pieniędzy na utrzymanie bibliotek szkolnych, to te mniej zamożne mogą być zmuszone do ich zamknięcia

Biblioteki szkolne i publiczne pełnią bardzo istotną rolę – zapewniają dostęp do kultury i wyrównują szanse edukacyjne. Ich likwidacja najbardziej uderzy w dzieci i młodzież z małych miast i gmin. Dlatego Razem działajmy w ich obronie! Polecamy społeczną kampanię www.stoplikwidacjibibliotek.pl – wejdź na stronę i poprzyj protest!

Razem biblioteki

Przejdź i podziel się z innymi:
Wyślij email do tego postu

1 komentarz

  1. Skorpion13 10:00, Kwi 21, 2017

    Ale brednie….
    Ponieważ subwencja oświatowa i tak pokrywa jedynie zarobki nauczycieli – utrzymanie bibliotek i reszty szkolnych obiektów OD ZAWSZE spoczywa na barkach samorządów.
    Zamiast walczyć o coraz mniej znaczące w zyciu szkolnym biblioteki – NALEŻY ZADBAĆ O WYSTARCZAJĄCĄ WYSOKOŚĆ SUBWENCJI!!!!!!!!!
    W takiej wysokości aby klasy mogły być 20-25 osobowe, pomoce naukowe i drobne remonty wykonywane z e środków tej subwencji (dla placówek mających circa 380-450 uczniów), Dopiero wówczas samorząd przestanie kombinować jak upchać do klasy powyżej 33 osób, jak zamknąć cześć placówek a obiekty opylić…. itd.Jak zwykle Razem szuka chwytliwego hasełka- zapominając o tym co ważne.

    Odpowiedz do tego komentarza
*/

Pozostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola zostały oznaczone *

Dr hab. Jarosław Flis: Ograniczenie kadencji prezydentów miast to nie jest dobry pomysł

Odwiedź nas

twitter