Lewicowy portal codziennych informacji i opinii

SLD: nazwy szczecińskich ulic powinny pozostać bez zmian!

Odstęp wiersza+- ARozmiar czcionki+- Drukuj ten artykuł
SLD: nazwy szczecińskich ulic powinny pozostać bez zmian!

Szczecińscy radni oraz prezydent miasta powinni zbuntować się przeciwko ustawie o dekomunizacji i odstąpić od prac nad tymi zmianami – twierdzą politycy SLD.

Nazwy szczecińskich ulic należy pozostawić bez zmian – uważają politycy Sojuszu Lewicy Demokratycznej. I dodają, że szczecińscy radni oraz prezydent miasta powinni zbuntować się przeciwko ustawie o dekomunizacji i odstąpić od prac nad tymi zmianami. Jednocześnie radni SLD Dariusz Wieczorek oraz Dawid Krystek dziwią się, dlaczego Platforma Obywatelska krytykuje Instytut Pamięci Narodowej, skoro posłowie Platformy głosowali w Sejmie za ustawą o dekomunizacji, tak samo skwapliwie jak PiS.

 

Szczeciński IPN oczekuje od magistratu zmian następujących nazw ulic i w kilku przypadkach wskazał już nawet propozycje nowych nazw, wychodząc tym samym, poza swoje kompetencje: ul. Obrońców Stalingradu (na ul. Romana Dmowskiego), ul. 26 Kwietnia (na ul. Anny Walentynowicz), ul. Zygmunta Berlinga, ul. Dąbrowszczaków, ul. Aleksandra Zawadzkiego, ul. Lucjana Szenwalda, ul. 9 Maja, ul. Przodowników Pracy, ul. Mariana Walczaka i ul. Zygmunta Felczaka. Instytut sugeruje także, aby przyjrzeć się bliżej ul. Młodzieży Polskiej, ul. Samopomocy Chłopskiej i al. Wyzwolenia – i ewentualnie zmienić uzasadnienia nadania tych nazw.

Według lewicy radni Szczecina i prezydent powinni te postulaty zignorować. Wtedy wymazać starych patronów i wprowadzić nowych będzie mógł tylko wojewoda.

– Niech wojewoda zachodniopomorski wprowadzi zarządzenie zastępcze. Wtedy mieszkańcy Szczecina będą wiedzieli, że to Prawo i Sprawiedliwość odpowiada za zmianę tego nazewnictwa. Będzie to też wyraźna deklaracja dla mieszkańców, że ci radni – do których apeluję, aby wspólnie z nami odstąpili od opiniowania tych uchwał – są przeciwnikami tej polityki historycznej, którą dziś uprawia Instytut Pamięci Narodowej – mówił radny Dawid Krystek, szef szczecińskiego SLD.

Przejdź i podziel się z innymi:
Wyślij email do tego postu

9 komentarze/y

  1. qaduq 11:26, Kwi 13, 2017

    Rada, aby SLD przestało bronić nazw przypominających gen. Berlinga, czy Obrońcow Stalingradu, pozonie logiczna, pozwalająca zejść z linii ataku. Tyle,że to tylko początek ustępstw do ostatecznego pozbycia się niesłusznych Polakow z Polski. Zadziwiająca niewidza, skąd się wzięli żołnierze w I Dywizji im. Tadeusza Kościuszki jest niestety znikoma, Przez kolejne lata, kolejne pokolenia wychowaly się w niewidzy. Jedni naiwnie myśleli, że tam służyli tylko zatwardziali komuniści. Inni, ze przymusowo zwerbowani przez Stalina potomkowie zesłańców. Tych ostatnich traktowano jako POP-ów, czyli Pelniących Obowiązki Polaka. Jednak nikt nie pomyślał, że jeśli nawet jedna trzecia, to byli obywatele sowieccy, to tylko dlatego, że do tych pozostałych nie było zaufania. Nawet po bitwie pod Lenino, gdzie dywizja szla na wykrawienia. Jednak przejście kilku kompanii na stronę niemiecka nadal pozostawalo problem w zawieszeniu. Czterech pancernych i pies, gdzie postać przybyłego z psem Janka z dalekiej syberyjskiej tajgi, w zawoalowany sposób sugerująca, że rekruci to zeslańcy do najdalszych zakątków, którzy nie mieli żdnej szansy wyjścia do Persji z Andersem, też niczego nie zmieniła. Fakt, że gen. Jaruzelski szukał grobu ojca na Syberii nikomu oleju do głowy nie dostarczył. Dla dzisiejszego społeczeństwa, jeśli ktoś nosił rosyjski, czy czerwonoarmijski mundur to zdrajca. Ale jednak rosyjski czerwonoarmista wujek z Ukrainy dziwnie nie zaszkodził zacnym bliźniakom, choć wspominali swoją wizytę u cioci w Odessie, niczego nie kryjąc. Dziwnie zapomniano o Jaroslawie Dąbrowskim, patronie III dywizji I Armii Wojska Polskiego, wszak carskim oficerze, którego też rewolucjoniści krytykowali za walkę o zniesienie kar cielesnych w wojsku, tłumacząc, że to powstrzyma rewolucyne nastroje batożonych. Zastanawia i zadziwia pogarda dla krwi przelanej w obronie Polski przez Polakow innej opcji politycznej. Tylko dziś brakuje podobnego oburzenia, jakie było po nieszczęsnych słowach wypowiedzianych przez Przewodniczącego Rady Państwa przed laty pod Monte Cassino, że nie tą drogą szli do Polski. A mieli niby inną? Czas zrozumieć, że w czasie okupacji każdy walczyl w tej formacji, która była pod ręka. Ci, którzy byli w wojsku, czy konspiracji, chcieli się bić i bili o Polske z tymi, którzy im dali taka szansę. Dziś, korzystający z dorobku tamtych pokoleń, ich wnukowie, dali się oszukać ludziom spod znaku susła stanu wojennego. Nowi zawłaszcyciele Polski na grobach i poniżaniu walczących o Polskę próbują ukryć swoją małośc, a podjudzając do zmiany historii, pokazuja własna podłość. Radnym ze Szczecina być może przyjdzie zapropoować kompromisowe rozwiązanie. Zamienić Obrońcow Stalingradu niesłusznie obronionego przed niosącą europejskość armie, na Festung Breslau, gdzie dzielna załoga przez miesiąc, jeszcze po podpisaniu pierwszej kapitulacji Niemiec, dzielnie stawiala opór barbarzyńskim hordom ze wschodu, przyczyniając się do przekazania po wiekach Polakom tego piastowskiego grodu. No i ulice szczecinianki, znanej filozofki, wielbionej przez Woltera i francuskich emcyklopedystow, księżny Zofii Zebst, służbowo noszącej imie carycy Katarzyny II. To będzie dobry krok do wymarzonego zwalenia peerelowskiego jarzma

    Odpowiedz do tego komentarza
    • ratio_discessit 01:36, Kwi 14, 2017

      W sumie z treścią Pana komentarza nie sposób się nie zgodzić, tylko nie rozumiem tej ironii na końcu.
      „Festung Breslau, gdzie dzielna załoga przez miesiąc, jeszcze po podpisaniu pierwszej kapitulacji Niemiec, dzielnie stawiala opór barbarzyńskim hordom ze wschodu…”
      -nie tak znowu bohatersko, bo Armia Czerwona po prostu ich ominęła, pozostawiając jedynie nieliczne siły do otoczenia miasta, a z punktu widzenia ówczesnych mieszkańców to faktycznie byli to obrońcy miasta walczący z dzikimi hordami ze wschodu, które po zdobyciu praktycznie każdego niemieckiego miasta zajmowały się masowymi gwałtami, rabunkami i morderstwami po pijaku.

      Odpowiedz do tego komentarza
      • qaduq 15:28, Kwi 14, 2017

        Nie widzę powodu do polemiki. Końcówka to tylko proba wizji słusznej historii za kilka lat. Przekazana ironicznie, ale? Pozdrawiam

        Odpowiedz do tego komentarza
  2. MARCIN 14:44, Kwi 12, 2017

    szaleństwa ciąg dalszy, czy jeden z drugim nie dostrzega pozytywnej roli Samopomocy Chłopskiej,która działa do dzisiaj, a co im przeszkadza Młodzież Polska, albo data zdobycia Szczecina i wypędzenia antykomunistów-hitlerowców

    Odpowiedz do tego komentarza
  3. TW Bolek 13:42, Kwi 12, 2017

    Trybuno i SLD,
    przestańcie się kompromitować!
    ul. Obrońców Stalingradu ul. Zygmunta Berlinga, ul. Przodowników Pracy…
    -serio? chcecie zostawić te nazwy? Nic dziwnego że poparcie dla lewicy leci na łeb, na szyję i póki nie będzie w Polsce nowoczesnej lewicy, która będzie potrafiła odciąć pępowinę od PZPR to będzie tak dalej. Nawet RAZEM z którym wiązałem spore nadzieje idzie w tę stronę, a trzymanie się tak skompromitowanych symboli jak Berling to droga donikąd :(

    Odpowiedz do tego komentarza
    • Mandark 22:04, Kwi 12, 2017

      Kompromitują się jedynie inicjatorzy tych zmian. Jeśli komuś przeszkadzają Obrońcy Stalingradu i Berling, to chyba muszą mu się marzyć Obrońcy Monte Cassino. A SLD może właśnie dzięki takiej postawie odbiło się od dna.

      Odpowiedz do tego komentarza
      • ratio_discessit 01:22, Kwi 14, 2017

        A niby czemu mamy oddawać hołd obrońcom Stalingradu? Nie dość że nie nasze miasto, to jeszcze noszące imię jednego z największych zbrodniarzy w dziejach, biorąc pod uwagę liczbę ofiar, to nawet większego bandyty niż Hitler.
        A Berling? Jego piesek, który ma na sumieniu krew polskich żołnierzy!
        Rzeczywiście bohaterowie godni uczczenia na polskich ulicach, a porównanie takich zmian do „obrońców Monte Cassino” poniżej krytyki

        Odpowiedz do tego komentarza
    • szenio 01:13, Kwi 14, 2017

      gdyby nie zwycięstwo pod Stalingradem, losy europu mogłyby się różnie potoczyć, mogłoby tez nie być polski, mogłoby tez nie być mnie czy pana.Może pan nie znosić ZSRR, ale trzeba uznac prawde historyczną, fakty są faktami, z nimi się nie dyskutuje .Komu to przeszkadza? Tylko idiotom.

      Odpowiedz do tego komentarza
      • ratio_discessit 01:30, Kwi 14, 2017

        Gdyby nie Pakt Ribbentrop-Mołotow to być może i wojny w 1939r by nie było. Wtedy prawdopodobnie też ani Pani, ani mnie by nie było. Tylko czego to dowodzi? ZSRS był w okresie międzywojennym wrogiem Polski i to też fakt. Non-stop oddziały dywersyjne liczące nawet po kilkaset osób przechodzące przez granice, agresja 17 września 1939r.. Ludobójstwo mniejszości polskiej jeszcze przed wojną. Wywózki Polaków z kresów w latach 1940-41. Co tu jest do lubienia?

        Odpowiedz do tego komentarza
*/

Pozostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola zostały oznaczone *

Dr hab. Jarosław Flis: Ograniczenie kadencji prezydentów miast to nie jest dobry pomysł

Odwiedź nas

twitter