Lewicowy portal codziennych informacji i opinii

Tomidajewicz: Nie twórzmy mitu III RP

Odstęp wiersza+- ARozmiar czcionki+- Drukuj ten artykuł
Tomidajewicz: Nie twórzmy mitu III RP

Idealizacji i mitologizacji III RP w szczególności powinna przeciwstawić się lewica.

Od czasu wygranych wyborów PiS konsekwentnie podporządkowuje sobie i upolitycznia kolejne dziedziny życia społecznego. Gdybym miał spróbować je wymienić to nie mając pewności, że będzie to lista kompletna, uzbiera się całkiem spory zestaw. Począwszy od najgłośniejszej sprawy ubezwłasnowolnienia i podporządkowania sobie Trybunału Konstytucyjnego poprzez cała sferę wymiaru sprawiedliwości (z jednej strony prokuratura z drugiej KRS i sądownictwo) i dalej : publiczne media, (a być może wkrótce także media prywatne), apolityczna służba cywilna, system oświaty i wychowania, samorządy, kontrola nad działaniem organizacji poza rządowych tzw. NGOS-ów, a niebawem być może także ograniczenie autonomii uczelni i swobody badań naukowych. Wszystkie te działania (nie zapominając o ograniczeniach w swobodzie demonstrowania i wzmocnieniu inwigilacji i nadzoru służb specjalnych nad obywatelem) powodują, że Polska stopniowo przekształcana jest z państwa demokratycznego w specyficzny rodzaj autorytarnej demokratury. Istnieje więc poważne niebezpieczeństwo, że niedługo jedynym powodem dla uznania demokratycznego charakteru naszego państwa będzie fakt, że obecne rządy zostały wyłonione na drodze demokratycznych i wolnych wyborów. (Pamiętajmy jednak, że także Hitler uzyskał władzę w wyniku demokratycznych wyborów.)

W tej sytuacji zupełnie naturalnym odruchem społecznym staje się obrona systemu demokratycznego przed zagrożeniami, jakie stwarzają dla niego rządy PiS. Najbardziej widocznym przejawem tej obrony stało się powstanie KOD. Jak jednak z samej nazwy tego ruchu wynika Komitet Obrony Demokracji ma charakter defensywny a to oznacza, że jego podstawową misją jest obrona. I tu pojawiają się dwa pytania: czego i przed czym ? Łatwiej odpowiedzieć na pytanie przed czym, bo gołym okiem widać, że przed zagrożeniem jakie stwarza PiS. Trudniej jednak odpowiedzieć na pytanie czego tak naprawdę chcemy bronić? Czy w ogóle systemu demokratycznego? A jeśli tak, to jak on ma wyglądać?  Czy może tego konkretnego systemu jak ukształtował się w Polsce w okresie III Rzeczypospolitej?

Wobec dość ponurej wizji stwarzanej przed demokracją przez PiS pojawia się naturalna tendencja do uznania, że po pierwsze należy bronić dotychczasowego systemu. To zaś opiera się o uznanie, że był to system lepszy od tego co proponuje nam PiS. W rezultacie jednak wśród obrońców demokracji powstaje skłonność do idealizacji systemu demokratycznego III Rzeczypospolitej. Stopniowo system ten podlega mitologizacji. Broniąc go przed atakami ze strony PiS zapominamy lub świadomie pomijamy jego wady i słabości stwarzając wrażenie, że był to system prawie doskonały. Takiej idealizacji i mitologizacji III RP w szczególności powinna przeciwstawić się lewica. O ile bowiem demokratyczny system III RP dość dobrze służył wyrażaniu interesów liberalnych elit intelektualnych i górnych warstw tzw. klasy średniej a także związanych z kapitałem grup nacisku, to już w odniesieniu do interesów tej części klasy średniej, która plasuje się poziomie średnim i niskim, nie mówiąc o grupach społecznych a statusie niższym od średniego, system ten okazywał się nieskuteczny.

Dotyczyło to także bardzo wielu dziedzin, które dziś opanowywane są przez PiS. System władzy sądowniczej, której niezależności dziś bronimy przed PiS, był często mało sprawny i zbyt powolny a także zbyt drogi i trudno dostępny dla zwykłego obywatela. Samorządy i administracja państwowa często działały jak bezduszny, biurokratyczny moloch. System oświatowy, zamiast stwarzać równy start wszystkim i wyrównywać szanse edukacyjne, stawał się narzędziem tworzenia elit. Wreszcie system wyborczy prowadził do dominacji tzw. klasy politycznej i rozgrywającego swe interesy aparatu partyjnego najważniejszych partii, nad wyborcami i ich interesami. W efekcie ten, broniony przez nas przed PiS, demokratyczny system III RP tak naprawdę nie cieszył ani zaufaniem, ani autorytetem u olbrzymiej części naszego społeczeństwa. I społeczeństwa tego nie przyciągniemy hasłami obrony trzeciej rzeczpospolitej, lecz raczej obietnicą zarówno ochrony demokracji przed autorytarnymi zapędami PiS, jak i naprawy błędów i braków, niejednokrotnie kulawej, demokracji III RP.

PROF. JANUSZ TOMIDAJEWICZ

Autor jest członkiem Unii Pracy.

Przejdź i podziel się z innymi:
Wyślij email do tego postu

21 komentarze/y

  1. poboczem pl 19:49, Kwi 17, 2017

    Na pewno wiele starszych osób ciepło wspomina czasy, gdy w gazetach roiło się od ogłoszeń z wybitymi słowami „zatrudnimy natychmiast”, nikt nie straszył zwolnieniami grupowymi, nikt nie musiał dopominać się u szefa o wypłatę czy odprowadzenie składek na ZUS, funkcjonowały dające poczucie bezpieczeństwa socjalnego kasy zapomogowo-pożyczkowe, zakładowe stołówki i ośrodki wypoczynkowe. Trudno jednak przypuszczać, by ktokolwiek o zdrowych zmysłach tęsknił do pustych półek, kartek na mięso, upokorzeń przy staraniu się o paszport, do braku wolności słowa itp. Niestety, jedno i drugie występowało niejako w pakiecie…
    Spróbujmy wyobrazić sobie polskie realia motoryzacyjne, gdyby nadal rządziła PZPR, istniał Związek Radziecki i cały obóz „demokracji socjalistycznej”, RWPG, rubel transferowy, centralnie ustalane rozdzielniki na blachę i opony…
    Narzekamy na ślamazarne tempo budowy autostrad, dziurawe drogi itp. Otóż gdyby nie wydarzenia z roku 1989 i będąca ich późniejszą konsekwencją przynależność Polski do Unii Europejskiej byłoby zapewne jeszcze gorzej. Ba – nieporównanie gorzej. Z braku pieniędzy i motywacji. Państwa, nieustannie borykającego się z „przejściowymi trudnościami gospodarczymi”, pozbawionego środków, które teraz wciąż wartkim strumieniem płyną z unijnej kasy, nie byłoby zwyczajnie stać na budowę nowych i remontowanie istniejących szlaków komunikacyjnych. Zresztą dla kogo miałoby podejmować ów wysiłek? Ruch na drogach byłby niewątpliwie większy niż przed ćwierćwieczem, ale bez tak rewolucyjnego skoku, jaki dokonał się dzięki otwarciu Polski na świat. A o skłaniających do przyspieszonego inwestowania w infrastrukturę imprezach w rodzaju Euro 2012 moglibyśmy jedynie pomarzyć…
    Owszem, benzyna mogłaby być nieco tańsza niż obecnie. W PRL ropę naftową sprowadzaliśmy głównie z ZSRR, rurociągiem „Przyjaźń”, rozliczając się według tzw. cen kroczących, ponoć – tak przynajmniej twierdzono – niższych od światowych, a przede wszystkim mniej podatnych na rynkowe wahania naftowej koniunktury. Oczywiście byłaby tańsza, o ile w ogóle byłaby. Co prawda u schyłku PRL rząd premiera Mieczysława Rakowskiego zniósł reglamentację paliw, ale nie wiadomo, czy udałoby się do dzisiaj utrzymać ten przyjemny stan rzeczy. A zatem kartki? 30 litrów benzyny miesięcznie na samochód? Tankowanie tylko w określone dni miesiąca, zgodnie z ostatnią cyfrą na tablicy rejestracyjnej pojazdu? Szukanie znajomości i korumpowanie pracowników stacji CPN, którzy, obok pracowników Polmozbytu i sprzedawczyń w sklepach mięsnych, prawdopodobnie należeliby do elitarnych, rozpieszczanych przez klientów grup zawodowych?
    Można przypuszczać, że gdyby wciąż istniał PRL, w halach po warszawskiej FSO nie hulałby dzisiaj wiatr, lecz, dzielnie borykając się z problemami w zaopatrzeniu w surowce i materiały, nadal montowano by tam samochody. Tylko jakie? Kolejne wcielenie poloneza? A może jakiś model łady lub egzotyczny produkt motoryzacji chińskiej? Nie byłoby Opla w Gliwicach ani Volkswagena w Poznaniu. Zacieśnialibyśmy natomiast zapewne współpracę z Fiatem, negocjując zakup licencji na pandę II. Eksportowaną następnie za „cenne dewizy” do Wenezueli, a na Kubę i do innych bratnich krajów Trzeciego Świata w zamian za dostawy sznurka do snopowiązałek
    Przodujący przedstawiciele klasy robotniczej i kolektywu kierowniczego mogliby liczyć na kupno samochodu po oficjalnej cenie, na podstawie rozdzielanych po łaskawości przez władzę talonów (dziś zwanych prawdopodobnie zupełnie inaczej, na przykład voucherami). Cała reszta zaopatrywałaby się, jak dotychczas, na giełdach samochodowych. Trudno przypuszczać, by państwo pozwoliło też na niekontrolowane sprowadzanie używanych aut z zagranicy.
    Kogo zresztą byłoby na to stać, skoro zarabialibyśmy pewnie równowartość 100-150 euro miesięcznie? Nadal zatem funkcjonowałoby pojęcie „samochodu zachodniego”, jako symbolu innego, lepszego świata, a nowości typu volkswagena golfa VII czy toyoty auris byłyby dostępne, za horrendalne pieniądze, jedynie w salonach Peweksu, w ramach tzw. eksportu wewnętrznego. Osiedlowe parkingi i wiejskie obejścia wyglądałyby zupełnie inaczej niż dzisiaj, szaro i ubogo.
    Mając przed oczami wizję takiej alternatywnej współczesności zdecydowanie bardziej wolę obecną niepewność i „bezhołowie” niż rzekome wspaniałości socjalistycznej gospodarki planowej. A ty?

    Odpowiedz do tego komentarza
  2. hak 08:50, Kwi 16, 2017

    Witam pana ratio zwolennika bandziorów mordujących cywili za poglądy polityczne.Pana 29 miejsce jest tyle warte co 10 potęga za Gierka.Skoro w Polsce Ludowej czekano na mieszkanie 30 lat to pierwsi Polacy zaczęli wprowadzać się do nowych mieszkań w 1975 roku.Stek bzdur które masz pan w głowie przerażają..Obecnie nie buduje się nawet połowy ilości mieszkań co za Gierka.W czasach Polski Ludowej kto miał pieniądze budował dom od ręki,czekało się na bloki.Dzisiaj mieszkań potrzeba mniej bo od 1989 roku Polaków ubywa.Gdyby przybywało nas tak jak wtedy Polska obecnie miałaby około 45 mln a nie 38.Dla 7 mln potrzeba by nowych mieszkań szkół itp.System obecny jest totalnie niewydolny ,ratunkiem dla Polaków okazała się emigracja.Co skutkuje degradacją demograficzną,a dalszej kolejności polityczną i ekonomiczną.Po przewrocie z 1989 roku pozostaną długi-w tej chwili bilion .Panu życzę zdrowia,żebyś nie wylądował na ulicy.Chociaż wtedy miałbyś pan okazję poznać prawdziwy smak kapitalizmu noeliberalnego.

    Odpowiedz do tego komentarza
    • ratio_discessit 23:19, Kwi 16, 2017

      Jeżeli chodzi o „stek bzdur w głowie” to sugeruję więcej autorefleksji :) a swoje teorie proszę konfrontować z rzeczywistymi danymi statystycznymi.

      „Kto miał pieniądze budował dom od ręki”
      -ciekawe rzeczy Pan opowiada. Akurat moi dziadkowie budowali w tych czasach dom i też na kredyt, a od ręki polegało na tym że na materiały czekali tak długo że zdążyli wybudować dom z pustaków i cegieł z rozbiórki, a cegły dotarły kilka lat później i powstał z nich budynek gospodarczy, taka socjalistyczna efektywność. W dodatku pod kredyt było dostępnych tylko kilka projektów budowlanych, w których parter ma ok 2m wysokości, a klatka schodowa zajmuje 1/3 kubatury.

      Czy jak gdzieś pisałem że jestem zwolennikiem kapitalizmu neoliberalnego? Po prostu są pewne zjawiska związane z globalizacją, na które może się Pan obrażać, ale żaden rząd nie ma na nie wpływu. Można jedynie walczyć o sprawiedliwszy kapitalizm, a inne rozwiązania może Pan sobie wsadzić na półkę z bajkami. Poza tym strasznie upraszcza Pan rzeczywistość. Socjalizm = przyrost demograficzny, kapitalizm = „degradacja demograficzna”. Serio? :)

      Odpowiedz do tego komentarza
      • hak 12:19, Kwi 17, 2017

        W czasach Polski Ludowej 70% społeczeństwa mieszkała na wsi i sama budowała domy.Cegla szanowny panie była wypalana w cegielniach większości prywatnych sam znałem kilkanaście, można było wziąć projekt typowy lub u architekta ale był droższy.Poza tym projekty trzeba było mieć w mieście na wsi do 1970 roku budowało się bez projektów,pełna samowola budowlana.To że pana dziadek był nieudacznikiem ,ma się nijak do tego jak radził sobie ustrój i naród.Rząd ma wpływ na to co się dzieje.Czechy nie roztrwonily swojego majątku narodowego,chociaż działały w identycznych warunkach.OFE wprowadziła Polska Inne kraje nie.Próbuje pan usprawiedliwiać haniebne rządy po 1989 roku tym że nie miały wpływu na rzeczywistość.Dowcip dekady .Rok 1945 Polska liczy 21 mln ludności,1989 38 mln.Rok 2017 r liczba ludności 36mln .Szanowny panie jaki powód na serio?Jak nie zmiana ustroju to co?

        Odpowiedz do tego komentarza
        • Truth_hurts 16:17, Kwi 17, 2017

          Odezwał się obrońca niepokalanego socjalizmu i katów z UB :)
          Komu za PRLu żyło się dobrze, temu żyło się dobrze, ale większość społeczeństwa musiała stać w kolejkach nawet po chleb.
          Też mi argument że system był dobry, bo jak ktoś potrafił przykombinować, coś wynieść z pracy (czyli de facto ukraść) to miał dobrze. Po zmianie ustroju popełniono wiele błędów, ale i tak w porównaniu do socjalizmu dokonaliśmy skoku w nowoczesność, a przede wszystkim w normalność, ale jak widać jak ktoś się wychował w tych chorych czasach to ma skrzywione spojrzenie na rzeczywistość, taki syndrom sztokholmski. Ja miałem szczęście jeździć na zachód jeszcze w latach 80tych i porównanie z PRLem było przytłaczające. Postęp jakiego dokonaliśmy jest niewiarygodny. Teraz wracam do Polski bez żadnych kompleksów i to też jest zasługa Polaków, którzy przy transformacji uwolnili swoją kreatywność i zamiast kombinować jak oszukać socjalizm zaczęli robić biznes.

          Odpowiedz do tego komentarza
          • ratio_discessit 22:25, Kwi 17, 2017

            @ hak

            Naprawdę nie widzę powodu dla którego ma Pan obrażać mojego śp. dziadka. To że był uczciwy nie znaczy że był „nieudacznikiem”. Swoją ciężką pracą w końcu na ten dom zarobił, ale jak widać dla Pana wzorem w tamtej epoce byli wszelkiej maści badylarze.
            „W czasach Polski Ludowej 70% społeczeństwa mieszkała na wsi i sama budowała domy.”
            -no to faktycznie jest to niezbity dowód na sukcesy socjalizmu w Polsce
            „Cegla szanowny panie była wypalana w cegielniach większości prywatnych sam znałem kilkanaście”
            -tak i można było sobie podjechać tak jak teraz do marketu budowlanego i po prostu kupić. Sektor prywatny został zachowany tylko dlatego że Państwowe molochy były niewydolne, ale i tak potrzebne były koncesje, ajencje itp.
            „można było wziąć projekt typowy lub u architekta ale był droższy”
            -akurat z tego co wiem to w przypadku kredytu który brali projekty były narzucone przez bank
            „Poza tym projekty trzeba było mieć w mieście na wsi do 1970 roku budowało się bez projektów,pełna samowola budowlana.”
            -akurat budowali się w mieście
            „Rząd ma wpływ na to co się dzieje.”
            -oczywiście, ale instrumenty makroekonomiczne z których może korzystać i ich skuteczność są ograniczone. W PRL ten wpływ był dużo większy, ale ostatecznie rynku nie można oszukać V. reformą rolną i kolejnymi dekretami.
            „Próbuje pan usprawiedliwiać haniebne rządy po 1989 roku tym że nie miały wpływu na rzeczywistość.Dowcip dekady”
            -a gdzie konkretnie coś takiego napisałem? Poza tym jak wyżej -wpływ jest zawsze, ale pewnych rzeczy nie można załatwić centralnym planowaniem, a tym bardziej pojedynczy rząd nie ma wpływu na gospodarkę światową
            „Rok 1945 Polska liczy 21 mln ludności,1989 38 mln.Rok 2017 r liczba ludności 36mln .Szanowny panie jaki powód na serio?Jak nie zmiana ustroju to co?”
            -no tu mnie Pan rozbroił. Faktycznie twarde dane ilustrujące wyższość socjalizmu nad kapitalizmem :)))))
            Jak by nie zmiana ustroju to mielibyśmy z żoną przynajmniej 6 dzieci, a tak tylko dwójkę i to zapewne tylko dlatego że wróżka powiedziała żonie że będzie 500+ :)

          • hak 00:10, Kwi 18, 2017

            Rozumiem że pan jesteś zwolennikiem bandziorów ,mordujących cywili.Wprawdzie pan tak nie napisał ale skąd wiem z tego samego żródła co pan o mnie i moim stosunku do UB.W Polsce Ludowej ludziom na dole żyło się lepiej niż teraz, tym na górze gorzej.Dyrektor w firmie zarabiał dwa razy tyle co najlepiej zarabiający robotnik.Teraz dyrekcje zarabiają od kilkudziesięciu do kilkuset razy więcej i tym jest lepiej.Porównując Polskę z 1945 rokui z 1989 skok cywilizacyjny był ogromny.Od 1989 roku w stosunku do zachodu się cofamy ,więc nie wiem co pana zachwyca.Jesteśmy krajem taniej siły roboczej i ogromnego zadłużenia.Po 1989 roku pozostało trochę zakładów z czasów socjalistycznych,PGE,Orlen,KGHIM,zbrojeniówka.Oraz trochę nowych montowni.Kilka milionów Polaków tyrających na chleb na zachodzie.Wiem jak to wygląda z własnego doświadczenia.Pan masz właśnie syndrom sztokholmski,wielbisz pan swoich oprawców.Uważając że ratują panu życie.Współczuję panu że za młodu stał pań za chlebem,moja mama piekła sama.

          • Truth_hurts 01:02, Kwi 18, 2017

            Zależy co Pan Panie Hak ma na myśli przez ludzi na dole. Jak ktoś był alkoholikiem to oczywiście hasło „czy się stoi, czy się leży 2000 się należy” wcielone w życie było błogosławieństwem, ale dla przeciętnego obywatela, który nie miał koneksji partyjnych i dostępu do talonów to życie było naprawdę ciężkie. Pana mama piekła chleb sama. Brawo, tylko że pewnie nie robiła tego bo była prekursorką zdrowego odżywiania, tylko właśnie ze względu na otaczające dziadostwo. Kiełbaski też sobie Państwo sami wędzili, szyli jeansy? Proszę napisać, będą kolejne dowody na efektywność socjalizmu 😉
            Cofamy się względem zachodu? A niby w jakiej dziedzinie? Ile udało się osiągnąć to widać choćby po przeliczeniu naszych zarobków na Euro. Ile zarabialiśmy na początku lat 90-tych, a ile teraz. Oczywiście dalej mniej niż na zachodzie, ale różnica jest mniejsza niż przykładowo między nami, a Ukrainą, a zaczynaliśmy od praktycznie takiego samego poziomu. To właśnie za „komuny” byliśmy tanią siłą roboczą, eksportowaną przez rząd za dewizy. Czy po 89r. było wszystko OK? Oczywiście nie. Przede wszystkim zamiast grubej kreski powinna wtedy nastąpić dekomunizacja, ujawnienie wszystkich TW, tak by „postkomuna” nie miała haków na dawną opozycję oraz wsadzenie do więzień nomenklatury która się uwłaszczyła na polskim majątku. Wymienia Pan kilka najlepszych zakładów, a co z resztą? Nieefektywne molochy, które produkowały przestarzałe wyroby nadające się na eksport jedynie do ZSRR. Oczywiście można było uratować więcej i prywatyzować uczciwiej, ale PRL w 1989r był bankrutem, który nie był w stanie obsłużyć swojego zadłużenia. Niestety przez stan wojenny straciliśmy całą dekadę. Jak by nie chęć utrzymania się gen. Jaruzelskiego przy władzy za wszelką cenę można było rozpocząć transformację dużo wcześniej i dużo łagodniej. Towarzysze radzieccy początkowo nalegali na załatwienie spraw w Polsce we własnym zakresie, a potem byli w stanie nawet pogodzić się z wyjściem Polski z obozu socjalistycznego, grożąc jedynie podwyżką ropy i gazu. No ale Pan pewnie uważa gen. Jaruzelskiego za zbawcę, który darował Polsce jeszcze kilka lat obfitości…

          • hak 21:27, Kwi 18, 2017

            Panie Truth dół społeczeństwa to 80 %,góra 20%.Mam nadzieje że teraz pan wie o co chodzi.Pan nie odróżniasz dołu od marginesu.Moja mama piekła chleb po wojnie,do początku lat 70 kiedy wybudowano piekarnię w gminie.Więc swój dowód włóż pan w buty będziesz pan wyższy.Wyposażenie rolnictwa po II RP I okupacji to koń ,pług,brona.Takie rarytasy były po kapitalizmie.Mój ojciec pracując w czasie okupacji jako przymusowy robotnik był u Niemca traktorzystą.Taka była przepaść pomiędzy nami a Niemcami.W ciągu 30 lat Polski Ludowej ojciec miał wyposażenie takie jak u Niemca.Pracując napoczątku lat 90 w Niemczech nie miałem czego się wstydzić.Pana porównanie o zarobkach jest śmieszne.Liczy się siła nabywcza ludności .Ja w latach osiemdziesiątych zarabiałem 20 dolarów.Ale czynsz kosztował mnie 1 dolara.Teraz przy zarobkach 600 dolarów czynsz wynosi 100 dolarów.Wtedy 1/20 zarobków teraz 1/6.Takie kłamstwa są dobre dla elektoratu Korwina,Cofanie wobec zachodu jest we wszystkich dziedzinach.Jeżdzimy ich starymi samochodami,autobusami,jesteśmy dla nich tanią siłą roboczą około połowy zarobku Niemca za tą sama robotę.Zlikwidowaliśmy zakałady naukowo-badawcze.w Polsce mamy montownie,samochodów,pralek itp.Napisz pan gdzie powstały wielkie zakłady pracy gdzie jest największy postęp technologiczny.Pana wiara że wsadzanie ludzi do więzień,lub ich mordowanie uzdrowi Polskę jest błędna.Niech mi pan napisze które państwo na dłuższą metę wyszło dobrze na stosowaniu terroru.Hitler upadł chociaż początki miał udane.Wiara solidaruchów w to że więzienie dla nomenklatury Polski Ludowej nas zbawi była trikiem propagandowym.Ta zasłona dymna miała ukryć powszechną kradzież dobra wspólnego.Obecna Polska ma bilion zł długu,który co roku zwiększa się o około 40 mld.Myślisz pan że to nie pierdyknie?Wróc pan do Polski ,będziesz pan miał na dzień dobry 25000 długu.Żyć nie umierać.

          • Truth_hurts 01:17, Kwi 19, 2017

            A czy ja Panie Hak piszę że we współczesnej Polsce jest wszystko idealnie? Z tymi przysłowiowymi „montowniami” to Pan jednak przesadza, a przykładów sukcesów polskich przedsiębiorstw na rynkach zagranicznych jest bez liku. Proszę od czasu do czasu przeczytać gdzieś indziej coś pozytywnego, to rzeczywistość Pana miło zaskoczy. W przeciwieństwie do Pana potrafię spojrzeć obiektywnie zarówno na III RP jak i na PRL.
            O jakiej sile nabywczej Pan pisze? :) Ludzie mieli wtedy pieniądze tylko dlatego że nie mieli co za nie kupić, a to co było tanie było po prostu dotowane, tylko system w końcu się załamał, więc chyba jednak nie był taki idealny? A do Polski nie muszę wracać, no chyba że akurat jestem na wakacjach :)
            PS Fajny tekst z tymi butami :)

  3. Władysław Bujwid 21:29, Kwi 15, 2017

    Lewica powinna publicznie zobowiązać się, że jeżeli uzyska władzę lub wystarczający wpływ na władze, to:

    1 Przywróci pełne prawa grupom społecznym deprecjonowanym w III RP i obecnie. Np.:
    – Wyzwolicielom Polski z okupacji niemieckiej, Żołnierzom Ludowego Wojska Polskiego;
    – Budowniczym Polski, którzy Ją odbudowali i rozwijali;
    – Pracownikom – prawa uzyskane w Polsce Ludowej i utracone po przemianach w 1989r.;
    – Obywatelom – prawa odebrane niezgodnie z Konstytucją;
    – Trybunałowi Konstytucyjnemu i innym organom – prawa odebrane przez PIS niezgodnie z Konstytucją.

    2 Będzie dążyć do udoskonalenia systemu społeczno gospodarczego, na taki, który zapewni bezpieczne i godne warunki życia i pracy wszystkich obywateli polskich oraz ograniczenie długu publicznego, a w tym:
    – Wolność od wszelkich dyskryminacji, wyzysku, bezrobocia, nędzy i bezdomności.
    – Sprawiedliwy, powszechny dostęp do: godnej i bezpiecznej pracy, mieszkania, nauki, opieki zdrowotnej, wymiaru sprawiedliwości, kultury i wypoczynku oraz świadczeń społecznych dla ludzi niezdolnych do pracy, w tym, dla dzieci.

    Odpowiedz do tego komentarza
    • ratio_discessit 00:05, Kwi 16, 2017

      – przywileje dla kasty wybrańców poprzedniego systemu, nienależne świadczenia kombatanckie itp to nie to samo co „pełne prawa grupom społecznym”

      -co ma Pan na myśli przez „dostęp do mieszkania”? Chce Pan wrócić do tego że Państwo będzie „dawać mieszkania”? :) Większość ludzi musiała na ten przydział czekać 20-30lat gnieżdżąc się gdzieś u rodziców, a teraz dostęp do mieszkań jest natychmiastowy, tylko że przez kolejnych 20-30lat trzeba je spłacać. Sam mam na głowie kredyt hipoteczny i nie widzę w tym nic złego, bo to w końcu moje mieszkanie. Te z przydziału też ktoś musiał sfinansować, ale Panu pewnie się wydaje że pieniądze to nie problem, w końcu zawsze można dodrukować…

      Odpowiedz do tego komentarza
      • milani 09:52, Kwi 16, 2017

        Tylko spróbuj człowieku stracić pracę (co dziś nietrudne) i przestać spłacać swój ukochany kredyt hipoteczny, to zobaczysz jakiego kopa zafundują ci banksterzy.

        Odpowiedz do tego komentarza
        • ratio_discessit 23:26, Kwi 16, 2017

          Na szczęście o nową pracę też nie trudno. Zbliżamy się do naturalnej stopy bezrobocia. Kredyt nie bajka, mam tego świadomość, ale moje mieszkanie, to i mój kredyt. Nie ma nic za darmo. Jak Państwo coś komuś „daje” to kogoś innego musi wcześniej opodatkować.
          Mam inne wyzwanie. Spróbuj człowieku znaleźć dobrego pracownika i jeszcze zbudować biznes który zarobi na jego uczciwą pensję.

          Odpowiedz do tego komentarza
  4. hak 20:32, Kwi 15, 2017

    III RP jest nie do obrony.Około 100 tysięcy ludzi popełniło samobójstwo z przyczyn ekonomicznych .Ile tysięcy z tego powodu zmarło nie wiadomo.1 mln głodnych dzieci.System po prostu dla narodu zbrodniczy.Wejście do Unii dopiero spowodowało polepszenie bytu bo kilka mln Polaków zaczęło żyć z pracy za granicą.Szkody spowodowane przez III RP [bilion długu]będą odbijać się czkawką jeszcze naszym prawnukom.

    Odpowiedz do tego komentarza
    • ratio_discessit 23:53, Kwi 15, 2017

      A Pan znowu uprawia jakąś pedagogikę klęski. To że współcześnie żyje się lepiej niż w PRL widać gołym okiem. Strasznie upraszcza Pan rzeczywistość. Proszę lepiej spojrzeć na obiektywne dane, przykładowo:
      „Polska zajęła 29. miejsce w światowym rankingu dobrobytu The Legatum Prosperity Index
      Pozycja 29. to wypadkowa ośmiu wyników w następujących kategoriach: gospodarka, przedsiębiorczość i możliwości, rząd, edukacja, zdrowie, poczucie bezpieczeństwa, wolność osobista oraz kapitał społeczny”
      http://r-scale-3c.dcs.redcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p1/i/89ae0fe22c47d374bc9350ef99e01685/50071172-810c-4616-bc86-a1398c090c3a.jpg?type=1&srcmode=4&srcx=0%2F1&srcy=0%2F1&srcw=940&srch=940&dstw=940&dsth=940&quality=75

      Odpowiedz do tego komentarza
      • gabs 09:48, Kwi 16, 2017

        Zwłaszcza kapitał społeczny mamy ogromny, cha, cha… A co do podobnych rankingów: takie one, jak ci co je układają.

        Odpowiedz do tego komentarza
      • Czytelnik 13:53, Kwi 16, 2017

        Niezły ranking, można się dobrze uśmiać, najbardziej spodobała mi się ta prze przedsiębiorczość i poczucie bezpieczeństwa. Zapewne ranking nie obejmował pracowników zatrudnionych na śmieciówkach, którzy często nigdy nie widzieli na oczy umowy o pracę.

        Odpowiedz do tego komentarza
        • ratio_discessit 23:04, Kwi 16, 2017

          Przykład pierwszy z brzegu. Nie o to chodzi żeby się kopać na sondaże, tylko przemyśleć sobie stwierdzenia jak to jest obecnie wszystko do duszy, bo to po prostu nie jest prawda.

          Odpowiedz do tego komentarza
          • hak 00:29, Kwi 18, 2017

            Panie ratio,na początku XVI wieku Polska,była potęga po 300 latach nie było jej na mapach.Po1989 roku idziemy tą samą drogą ,na szczęście dla mnie już wymazania Polski z mapy Europy nie dożyję.Ale moje wnuki mają szansę.Zarówno wtedy jak i teraz nie wszystko było do du-y,kierunek jest ch—y.Ale takim jak pan niczego wytłumaczyć się nie da.

          • Truth_hurts 01:10, Kwi 18, 2017

            A ja odnoszę wrażenie, że jak brakuje Panu argumentów to zaczyna Pan używać wulgaryzmów i obrażać innych. Jakie niby analogie widzi Pan między Polską przedrozbiorową, a obecną?
            Co znaczy że kierunek jest zły i jaki w takim razie powinien być ten dobry?
            Więcej konkretów, a mniej haseł jak z bruszurek ZSMP :)

*/

Pozostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola zostały oznaczone *

Dr hab. Jarosław Flis: Ograniczenie kadencji prezydentów miast to nie jest dobry pomysł

Odwiedź nas

twitter