Lewicowy portal codziennych informacji i opinii

Tragiczna śmierć członków nieśmiertelnej sławy Chóru im. Aleksandrowa

Odstęp wiersza+- ARozmiar czcionki+- Drukuj ten artykuł
Tragiczna śmierć członków nieśmiertelnej sławy Chóru im. Aleksandrowa

25 grudnia świat obiegła informacja o tragicznej śmierci członków rosyjskiego Chóru im. Aleksandrowa. O sięgającej 1928 roku historii zespołu pisze Krzysztof Podgórski. 

25 grudnia nad ranem świat obiegła tragiczna informacja. Tuż po starcie, w okolicach Soczi, do Morza Śródziemnego spadł samolot pasażerski TU-154 należący do rosyjskich sił zbrojnych. Na pokładzie samolotu znajdowały się 92 osoby. Zginęło 8 członków załogi dowodzonych przez majora pil. R.Wołkowa, 9 dziennikarzy, w tym z 1-go programu rosyjskiej TV i TV „Zviezda”. Pośród 11 cywili na pokładzie była E.P. Glinka  „dr Liza” – lekarz pediatra, niekwestionowany autorytet współczesnej Rosji, wsławiła się m.in. wielką akcją ratowania dzieci objętego wojną domową Donbasu. Teraz leciała w sprawie rannych i chorych dzieci leżących w szpitalach  Aleppo.

Jednak najbardziej szokującą informacją dla melomanów i nie tylko był fakt, że na pokładzie samolotu zginął prawie cały legendarny Chór Aleksandrowa. 65 artystów i artystek światowej sławy chóru, obchodzącego niedawno 80- lecie, spoczęło wraz  z TU-154 na dnie Morza Czarnego.

Chór leciał do Syrii, aby – tak jak w latach II  wojny światowej, gdy podtrzymywał na duchu pieśnią i muzyką walczących z faszyzmem żołnierzy radzieckiej –  dać koncert noworoczny w bazie Chmejmim dla walczących w Syrii z islamskimi terrorystami żołnierzom armii rosyjskiej.

Warto przypomnieć historię tego niezwykłego zespołu, który koncertując przeszło 80 lat owiany był wręcz legendą. Chór armii rosyjskiej im. Aleksandrowa miał za sobą ponad 2100 koncertów wykonanych w przeszło 80 krajach. Wojskowi muzycy rosyjscy  grali na każdym kontynencie. Liczebność zespołu na przestrzeni lat wahała się, w 2016 roku było to 60 tancerzy, 40 osobowa orkiestra i 100 – osobowy chór.

Pełna nazwa tego jednego z najsłynniejszych na świecie chórów, będącego od 80 lat symbolem rosyjskiej kultury, to „Akademicki Zespół Pieśni i Tańca Armii Rosyjskiej im. A. W. Aleksandrowa”. Historia chóru zaczęła się 12 października 1928 roku nader skromnie, bo w składzie ośmiu wokalistów, dwóch tancerzy, bajanisty i deklamatora. Jednak już wówczas fundament sukcesu budowali mistrzowie estrady – chórmistrz i kompozytor profesor Konserwatorium Moskiewskiego A. W .Aleksandrow, reżyser teatralny P. I. Iljin i działacz, organizator oświatowo – kulturalny F.N. Daniłowicz.

Oczywiście, kluczową postacią był szef zespołu generał major Aleksandr Wasilijewicz Aleksandrow. Zespół został organiczną częścią armii radzieckiej w swych utworach ukazując chwalebną przeszłość i współczesność armii rosyjskiej i radzieckiej. W okresie przedwojennym – łącząc muzykę ludową z radziecką pieśnią masową i wojskową oraz marynarską – chór zdobywał sławę występując na obszarze całego ZSRR. W 1929 r. chór wyjechał na Daleki Wschód, aby koncertować wśród budowniczych Bajkalsko-Amurskiej Magistrali Kolejowej. Dojeżdżali tam ciężarówkami, a niekiedy maszerowali po kilkadziesiąt kilometrów pieszo, aby dać po kilka koncertów dziennie. W drugiej połowie lat 30- tych XX w. koncertując wśród żołnierzy Armii Czerwonej, marynarzy i na wielkich budowach Związku Radzieckiego zespół liczył już ok. 90 członków, a od 1935 r. dołączyła do niego  pełnowartościowa orkiestra, w tym z tradycyjnymi instrumentami ludowymi, jak bajany, bałałajki i domary. Utworzono też zespół tańca specjalizującego się w tańcach ludowych, krasnoarmiejskich i marynarskich. Repertuar zespołu wzbogaciły też chóralne i solowe arcydzieła światowej sztuki operowej.

W 1937 r. Chór Aleksandrowa wyjechał do Francji na Wystawę Światową, gdzie odniósł ogromny sukces zdobywając Grand Prix wystawy. Jednak szczególną i niezwykle ważną rolę odegrał chór w okresie II wojny światowej towarzysząc żołnierzom radzieckim na wszystkich frontach, dając przeszło 1500 koncertów. Wędrowali w ciężkich warunkach wojennych, aby na tyłach frontu podnieść na duchu walczących z hitlerowskim najeźdźcą żołnierzy. Symbolem Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, wręcz elementem jej legendy, jest słynny utwór „Swiaszczennaja Wajna” – „Świeta wojna”.  Utwór skomponował Aleksander Aleksandrow do słów Wasilija Lebiediew-Kumacza. Po raz pierwszy odegrano w grudniu 1941 r. na dworcu w Moskwie, gdzie z peronów odjeżdżały eszelony pełne wojska jadącego wprost na front, niosąc ze sobą zasłyszaną pieśń. We wspomnieniach Aleksnadra Aleksandrowa pozostał obraz zaciskających się na karabinach dłoni żołnierzy,  „nie byłem wojskowym zawodowym, ale zrozumiałem, że mam w rękach ogromną moc broń – pieśń”.

„Wstawaj, kraju ogromny,
Wstawaj na śmiertelny bój
Z faszystowską siłą (potęgą) ciemną,
Z przeklętą hordą.
ref.

Niech wściekłość szlachetna
Zakipi, jak fala!
Nadchodzi wojna narodowa,
Święta wojna!”

 

W roku 1946 umiera kierownik i twórca zespołu, ale przejmuje go jego syn Borys Aleksandrowicz Aleksandrow. Pod jego kierunkiem chór pozostawał aż  przez 40 lat. Generał major Borys Aleksandrow podniósł Chór im Aleksandorwa na niedościgłe szczyty  kunsztu pieśni i tańca. Pomimo „żelaznej kurtyny”  zespół podróżował odwiedzając w latach 50., 60. i 70. przeszło 40 krajów koncertując w 46 miastach – zdobywając wielką sławę i uznanie publiczności oraz znawców muzyki.

Chór Aleksandrowa wielokrotnie nagradzano tak w ZSRR, jak i za granicą,  m.in. w 1964 r. „Złotą płytą” francuskiej firmy Shan Du Mond czy „Złotym Dyskobolem” przyznawanym przez Francuską Akademię Nagrań za najlepsza płytę roku. Chór nagradzano profesjonalnymi nagrodami muzycznymi w Czechosłowacji, Mongolii, Francji czy we Włoszech.

Występom zawsze towarzyszyło entuzjastyczne przyjęcie  ze strony publiczności i prasy.

„Evening News”  z Wielkiej Brytanii pisał: „W Londynie jeszcze nigdy nie było takiego widowiska i większego uznania w oczach publiczności trudno sobie wyobrazić”.

„Paris Press” donosił zaś „O ile te pieśni i tańce, jak mamy nadzieję, mają znaczenie dyplomatyczne, to posłannictwo takich śpiewaków, tancerzy i muzyków z ich doskonałością nie może,  nie pochodzić z serca i nie dążyć bezpośrednio do serca”.

W ocenie specjalistów trudny i różnorodny repertuar chóru wskazuje na zespół najwyższej klasy. Chór tego prześwietnego zespołu nieraz porównywano do muzycznego instrumentu, któremu są dostępne absolutnie wszystkie środki wyrazu. „Jak nie zachwycać się giętkością i subtelnością niuansów, czystością dźwięku i jednocześnie harmonijnością!” – z zachwytem pisał o nim francuski kompozytor Georges Orik jeszcze w czasie pierwszych zagranicznych występów zespołu we Francji w 1937 roku.

Po trzydziestu latach, kiedy zespół występował w Kanadzie, montrealska gazeta „La press” zanotowała: „Chór pod dyrekcją A. Aleksandrowa bezspornie jest jednym z najlepszych chórów tego rodzaju na świecie. Ich koncert – to fajerwerk wykonawczego mistrzostwa.”

W ostatnich latach repertuar Aleksandrowców stanowiło przeszło 2000 utworów rosyjskiej muzyki ludowej, pieśni żołnierskiej, masowej i operowej. W latach 90 – tych XX w. chór również śpiewał szlagiery muzyki  popularnej.  Aleksandrowcy występowali we wszystkich krajach Europy, w Mongolii, Wietnamie, Japonii i Chinach. 15 października 2004 roku, na prywatnej audiencji śpiewali w Watykanie Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II. Specjalnie na ten występ przygotowali niesamowite wykonanie polskiej pieśni wojskowej „Czerwone Maki na Monte Cassino”.

 

Wielokrotnie bywali też w Polsce, dokąd lubili wracać. Dla polskiej publiczności śpiewali „Okę” czy szlagier z komedii  „Jak rozpętałem II wojnę światową”.

Ich koncerty odbywające się w największych obiektach estradowych i halach sportowych polskich miast zawsze gromadziły komplet publiczności, a występ kończyły wielokrotne bisy i owacje na stojąco.

Tradycyjnie koncert kończyło wspólne śpiewanie z polską publicznością „Katiuszy”, odśpiewanie „Pożegnania Słowianki” i „Podmoskiewskich wieczorów” . Podczas występów publiczność spontanicznie śpiewała czy tańczyła. Barwne widowiska, z brawurowym występem baletu gromadziły tak dojrzałych melomanów jak i zachwycały dzieci.

Niestety, te niepowtarzalne dźwięki, wzruszający i poruszający śpiew oraz brawurowe  występy baletu zostaną tylko w naszych wspomnieniach i na nośnikach elektronicznych.

Los jednak ocalił 3 solistów, w tym Wadima Ananjewa, którego wykonanie „Kalinki” jest jedyne w swoim rodzaju. Prawdopodobnie tak jak Polacy odbudowali Warszawę, Rosjanie Stalingrad, Chór im. Aleksandrowa zostanie w przyszłości odtworzony.

Póki co, kultura rosyjska i światowa poniosły niepowetowaną stratę i muzyczny świat łączy się bólu i cierpieniu śląc kondolencje. Dołączył do nich nasz Prezydent Andrzej Duda pisząc do Prezydenta Rosji Władymira Putina:

„Szanowny Panie Prezydencie, proszę przyjąć moje kondolencje z powodu dzisiejszej katastrofy samolotu Tu-154. Na pokładzie, poza załogą, znajdowali się niemal wszyscy artyści Chóru Aleksandrowa. Ich tragiczna śmierć to niepowetowana strata dla kultury rosyjskiej”.

Przed placówkami dyplomatycznymi Federacji Rosyjskiej płoną znicze i ludzie spontanicznie składają kwiaty. Ludzie odeszli, ale pieśni „Aleksandrowców” pozostaną nieśmiertelne.

Przejdź i podziel się z innymi:
Wyślij email do tego postu

4 komentarze/y

  1. qaduq 07:03, Gru 29, 2016

    Pozostaną również w polskiej pamięci. I za cudowne występy i za Monte Cassino. A niedoukom przypomnieć, że koncertu słuchał w Watykanie sam JP II. Też z tej ziemi.

    Odpowiedz do tego komentarza
  2. alis711 21:41, Gru 27, 2016

    OGROMNA STRATA DLA ŚWIATA,I SZCZEGÓLNIE DLA POLSKI, A CZERWONE MAKI I NIE TYLKO , TO ŁZY W MOICH OCZACH. BYLIŚCIE RADOŚCIĄ ŚWIATA. ODPOCZYWAJCIE W POKOJU. ŁZY, ŁZY I TYLKO ŁZY POZOSTAŁY PO ARTYSTACH TAKIEJ KLASY…

    Odpowiedz do tego komentarza
  3. ABC 12:09, Gru 27, 2016

    RIP

    Odpowiedz do tego komentarza
  4. Wojciech 10:11, Gru 27, 2016

    Z Polski hołota Solidarnościowa ten sławny chór przepędziła.

    Odpowiedz do tego komentarza
*/

Pozostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola zostały oznaczone *

Zieloni apelują do samorządowców w sprawie wycinki drzew

Odwiedź nas

twitter