Lewicowy portal codziennych informacji i opinii

Trainspotting 2 – czyli jak zmienił się kapitalizm (na gorsze)

Odstęp wiersza+- ARozmiar czcionki+- Drukuj ten artykuł
Trainspotting 2 – czyli jak zmienił się kapitalizm (na gorsze)

O filmie „T2: Trainspotting”, który właśnie wszedł do polskich kin, pisze Bartosz Rydliński. 

Film Trainspotting w reżyserii Danny’ ego Boyle’a w pełni zasłużenie stał się ikoną kultury popularnej lat 90. XX wieku. W inteligentny i przystępny sposób ukazywał bolączki zachodnioeuropejskiego kapitalizmu. Szkocka młodzież pozbawiona szans na przewidywalną przyszłość uciekała w tym obrazie w twarde narkotyki.. Akcja toczy się za rządów Torysów. Tzw. reformy Margaret Thatcher nie tylko dokonały prywatyzacji wielu obszarów życia społecznego ówczesnego Zjednoczonego Królestwa, ale także doprowadziły do upadku szeregu gałęzi brytyjskiego przemysłu. Dającego przez powojenne dekady wiele stabilnych miejsc pracy zapewniających godne życie. Kończąca film mowa Marka Rentona (Ewan McGregor) jest w pewnym sensie manifestem społeczeństwa konsumpcyjnego, które łudząco wierzy w sens ciągłego kupowania dóbr, jedzenia oraz życia na kredyt. Jak się okazuje w drugiej części może być znacznie gorzej…

 

Akcja Trainspotting 2 dzieje się dwadzieścia lat po pierwszym opisie przygód czwórki przyjaciół Rentona, Spuda, Sick Boyai Begbiego. Powracający do Edynburga widz dostrzega współczesny obraz nie tylko Szkocji, Zjednoczonego Królestwa, ale całej Unii Europejskiej. Witające na lotnisku hostessy ze Słowenii z silnie odczuwalnym akcentem pozdrawiają przybyłych turystów, bułgarską prostytutkę marzącą o lepszy życiu i dużych pieniądzach zarobionych za granicą, całkowity upadek przemysłu oraz robotniczej tkanki miejskiej, gentryfikację kolejnych dzielnic Edynburga. W tym nowoczesnym świecie raz po raz przebijają się klisze z przeszłości. Masy pracowników edynburskiego portu, komunalne bloki, potańcówki niebieskich kołnierzyków i ich rodzin w pubie, ponadklasowe kibicowanie lokalnej drużynie piłkarskiej. Zderzenie tych dwóch światów pozwala przeciętnemu Europejczykowi i Amerykaninowi dostrzec historię swojej rodziny, która w czasach sprzed otwarcia globalnych rynków, polityki zaciskania pasa i uelastycznienia rynku pracy żyła niejednokrotnie lepiej niż ma to miejsce obecnie.

 

Główny bohater dokonuje symbolicznego uaktualnienia swojego credo zakończonego słynnym: „Choose your future. Choose life.” Miejsce konsumpcji dóbr zajęła potrzeba zaistnienia w świeci, bycia zauważonym oraz chęć przeżycia raz jeszcze ostatnich dwudziestu lat. Trainspotting 2 jest odbiciem nowoczesności, która z roku na rok, z dekady na dekadę staję się coraz bardziej nieprzewidywalna, ryzykowna i niebezpieczna. Pytanie czy współczesna zachodnia lewica będzie potrafiła w jasny i zdecydowany sposób przeciwstawić się temu procesowi? Jeśli nie, za kolejne dwadzieścia lat obudzimy się w społeczeństwie bez pracy, środków do życia i poczucia elementarnej ludzkiej godności.

BARTOSZ RYDLIŃSKI

Centrum im. Daszyńskiego

Przejdź i podziel się z innymi:
Wyślij email do tego postu

3 komentarze/y

  1. magnus 14:30, Mar 04, 2017

    Zostań koszykarskim menedżerem http://mybasketteam.com/

    Odpowiedz do tego komentarza
  2. andreasik 14:01, Mar 04, 2017

    ‚za granicą’

    Odpowiedz do tego komentarza
  3. andreasik 13:59, Mar 04, 2017

    maŻącą

    Odpowiedz do tego komentarza
*/

Pozostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola zostały oznaczone *

Dr hab. Jarosław Flis: Ograniczenie kadencji prezydentów miast to nie jest dobry pomysł

Odwiedź nas

twitter