Lewicowy portal codziennych informacji i opinii

Trzeci tydzień głodówki w Dobrzeniu Wielkim

Odstęp wiersza+- ARozmiar czcionki+- Drukuj ten artykuł
Trzeci tydzień głodówki w Dobrzeniu Wielkim

Od trzech tygodni mieszkańcy podopolskich gmin prowadzą głodówkę w akcie sprzeciwu wobec połączenia ich miejscowości z Opolem. Protest wspiera partia Razem. 

Protestujący domagają się cofnięcia rozporządzenia w sprawie powiększenia miasta Opola. Wśród głodujących jest Michał Pytlik z Razem. Jego przyjaciele za pośrednictwem mediów społecznościowych proszą o nagłośnienie sprawy, pomijanej dotąd przez większość ogólnopolskich mediów.

Gdy chciwość i znieczulica społeczeństwa zabija.
[To ważna sprawa, potrzebuje rozgłosu dlatego proszę o szery]

Na zdjęciu poniżej widzimy pana Józefa ze wsi Czarnowąsy. Po 14 dniach głodówki został zabrany przez pogotowie do szpitala. To szósta interwencja w czasie protestu w gminie Dobrzeń Wielki. Sprawdzam nerwowo każdą informację o pogotowiu – 3. tydzień głodówki zaczyna również mój przyjaciel, Michał Pytlik.

Dlaczego protestują?

Wyobraż sobie, że mieszkasz w nieźle działającej gminie. Mieszkańcy mają różne pochodzenie, są Polacy, w tym kresowianie, Ślązacy oraz Niemcy, ale wytworzyli już tożsamość lokalną, życie społeczne kwitnie. Niestety sielanka nie trwa wiecznie.

Pewnego dnia pojawia się Patryk Jaki. Dowiadujesz się, że jesteś niemiecką opcją antypolską i patriotycznym obowiązkiem jest podzielić waszą gminę. W sumie to Twoi sąsiedzi, mili ludzie, mają dzieci w liceum, śpiewają w chórze niemieckie piosenki ludowe. Może to jest antypolskie?

Wiceminister Jaki przedstawił wizję Wielkiego Opola – miasto aby szybciej się rozwijać potrzebuje przestrzeni – akurat tej gdzie stoi przemysł na gminie oraz uzrojone przez was tereny inwestycyjne. Gmina bez nich staje się jedną z biedniejszych w Polsce.

Odbywają się konsulracje społeczne – sprawa się powinna skończyć, ludzie biorą w nich udział powszechnie, przeciwko zmianie granic wypowiada się 99,7% – władza przecież obiecała słuchać ludzi…

…a jednak nie. Decyzja o przyłączeniu zapada. Protestujecie przez rok – poza pewną partią pozaparlamentarną inni was olewają. Mieszkający niedaleko poseł, Kukiz, nie odpowiada na wiadomości. Próbujecie umawiać się na spotkania z Jakim, ale kończy się to policją przesłuchującą was za nachodzenie posła w czasie jego dyżuru w biurze.

W tym czasie ludzie tracą pracę, gmina się zwija, upadają kolejne instytucje. Zdesperowani ogłaszacie strajk głodowy. Oczekujecie spotkania z premier Szydło lub ministrem Błaszczakiem.

Rząd wa ignoruje, uznając, że problem umrze sam.

JAK POMÓC?
Udostępnij ten post, napisz o sprawie – niech ludzie się dowiedzą!
Napisz do premier z pytaniem co zamierza zrobić

– czytamy w jednym z wpisów.

[fot. grupalokalna.pl]

Przejdź i podziel się z innymi:
Wyślij email do tego postu

0 komentarzy i opinii

Pozostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola zostały oznaczone *

Zieloni apelują do samorządowców w sprawie wycinki drzew

Odwiedź nas

twitter