Lewicowy portal codziennych informacji i opinii

Zandberg: Historia Polski bez Daszyńskiego to nieuctwo albo kuriozum prawicowej polityki historycznej

Odstęp wiersza+- ARozmiar czcionki+- Drukuj ten artykuł
Zandberg: Historia Polski bez Daszyńskiego to nieuctwo albo kuriozum prawicowej polityki historycznej

Jeśli tak miałyby wyglądać „ponadpartyjne” obchody rocznicy odzyskania niepodległości, to trudno mi sobie wyobrazić wzięcie w nich udziału przez Razem – pisze Adrian Zandberg.

Kiedy prezydent Duda inicjował obchody stulecia niepodległości, obiecał, że będą miały charakter ponadpartyjny. Do komitetu organizacyjnego zaprosił m.in. Razem.

Niestety, praktyka nie dorasta do tych zapowiedzi. Sejm przegłosował ustawę, która zawiera katalog tak zwanych „Ojców Niepodległości”. Sam pomysł jest dość dziwaczny: niepodległość to owoc wysiłku tysięcy konspiratorek, bojowców, nauczycielek, organizatorów życia gospodarczego i społecznego, a nie wyłącznie kilku polityków. Szczególnie razi jednak dobór postaci na tej liście. Nie dość, że nie znalazło się na niej miejsce dla żadnej kobiety, to na dodatek posłowie wygumkowali z historii odzyskania niepodległości demokratyczną lewicę. Wycięto nawet pierwszego premiera Rzeczpospolitej, Ignacego Daszyńskiego!

Za projektem, który z historii Polski wycina socjalistów, lewicowych ludowców i kobiety, zagłosowały w całości kluby PiS, Kukiza i PSL. Poparła go także część posłów i posłanek liberalnych, m.in. Joanna Scheuring-Wielgus i Katarzyna Lubnauer.

Jeśli tak miałyby wyglądać „ponadpartyjne” obchody rocznicy odzyskania niepodległości, to trudno mi sobie wyobrazić wzięcie w nich udziału przez Razem. Historia Polski, w której nie ma miejsca dla socjalisty Daszyńskiego, to albo zwyczajne nieuctwo, albo kuriozalny przykład prawicowej polityki historycznej. Kogo następnego zdekomunizuje polska prawica? „Lewackiego terrorystę” Józefa Piłsudskiego?

Dziś o 18 projekt ustawy trafi pod obrady komisji w Senacie. Ten błąd można jeszcze naprawić. Dotychczasowy kształt ustawy można tłumaczyć ignorancją posłów. Jeśli jednak wyjdzie w tym kształcie z Senatu, będzie trzeba uznać to za dowód złej woli.

ADRIAN ZANDBERG

CZYTAJ TEŻ:

Prawicowy Sejm fałszuje historię: Daszyński wykreślony!

Przejdź i podziel się z innymi:
Wyślij email do tego postu

0 komentarzy i opinii

Pozostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola zostały oznaczone *

Przegrani globalizacji na europejskiej mapie wyborczej

Odwiedź nas

twitter